Björn Andrésen: Tragiczna historia "najpiękniejszego chłopca na świecie"

Aleksandra Kalita

Screen z filmy "Najpiękniejszy chłopiec na świecie"
Screen z filmy "Najpiękniejszy chłopiec na świecie"YouTube

"Najpiękniejszy chłopiec świata"

Stałam wtedy obok Viscontiego, gdy zjawił się ten blondyn. Widać było gołym okiem, że w całe ciało Viscontiego wstąpił nowy duch. Chłopak był niezwykle piękny, wprost niesamowicie fotogeniczny. Niezwykłe odkrycie
wspominała w dokumencie kierowniczka castingu.

Piękny obiekt zamiast prawdziwego człowieka

Björn patrzył z okładek wszystkich gazet, ludzie mu zazdrościli sukcesu. Spływały do niego setki listów miłosnych z całego świata. A on był nastolatkiem, tą całą aferą wystraszonym. Chciał się przyjaźnić z rówieśnikami, być częścią grupy. Jednak po powrocie z planu jego pozycja wśród kolegów uległa zmianie. Pogardliwie przezywali go "anielskie usteczka"
mówiła w rozmowie z Anną Tatarską współtwórczyni dokumentu, Kristina Lindström.

Za piękny dla roli?

Ciężka historia rodziny aktora

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?