Jak powstał pomysł na "Love Story"?
Wszystko zaczęło się od nauczyciela akademickiego, Enricha Segala, który napisał scenariusz do filmu o zakochanych studentach. Po tym, jak żadna inna wytwórnia nie chciała kupić do niego praw, Enrich z sukcesem sprzedał tekst Paramount Pictures, a firma zatrudniła Arthura Hillera, by przenieść historię na ekran. Dodatkowo autor scenariusza został poproszony o napisanie książki o tej samej tematyce, która miała być czystą promocją filmu. "Love Story" ukazało się w księgarniach w Walentynki 1970 roku i osiągnęło ogromny sukces jeszcze przed premierą filmu!
Trudno dziś wyobrazić sobie, by ekranową parę zagrał ktoś inny niż Ali MacGraw i Ryan O'Neal. Jednak zanim aktorzy wcielili się w Jeniffer i Oliviera, propozycje otrzymali m.in. Barbara Parkins, Michael Douglas, Beau Bridges, Jon Voight i Peter Fonda. Co prawda, wybór głównej bohaterki filmu szybko został rozstrzygnięty. Ali była w tamtym czasie dziewczyną producenta Roberta Evansa. Początkująca aktorka i modelka miała pewny angaż dzięki chłopakowi, który chciał się jej przypodobać.
Z wyborem głównego aktora było trudniej. Ryan O'Neal finalnie pokonał podobno aż 1000 innych kandydatów, a twórcy filmu zdecydowali się na niego tylko dlatego, że inne opcje zawiodły, a termin rozpoczęcia zdjęć zbliżał się nieubłagalnie. Jak się okazało, Ryan stworzył z Ali na ekranie jedną z najbardziej pamiętnych filmowych par, a chemia pomiędzy bohaterami jest wyczuwalna do dziś.
Arthur Hiller nie chciał zrobić opery mydlanej. Udało się
Film, który zadebiutował na ekranach 16 grudnia 1970 roku, opowiada historię Olivera, studenta Harvardu, dziedzica rodzinnej fortuny, który zakochuje się z wzajemnością w Jennifer. Dziewczyna uczy się w konserwatorium. Jest piękna, zdolna, ale... biedna. Rodzina chłopaka nie akceptuje finansowej i społecznej przepaści między dwojgiem młodych ludzi. Oni jednak pobierają się i wbrew wszystkim są zakochani i szczęśliwi. Do czasu...
"Robiłem wszystko, żeby nie zamienić tego w operę mydlaną" - opowiadał reżyser Arthur Hiller w rozmowie z "Vanity Fair". "Chciałem, żeby widz przejmował się losami postaci, ale nie płakał od samego początku."
Ta taktyka przypadła do gustu recenzentom, czego dowodem było siedem nominacji do Oscara, w tym dla najlepszego filmu. Ostatecznie statuetkę zdobył jedynie twórca muzyki, którą pamiętamy do dziś - kompozytor Francis Lai. Hiller został natomiast nagrodzony Złotym Globem za reżyserię, a wyróżnieni nominacjami do Oscara Ryan O'Neal i Ali MacGraw niemal z dnia na dzień stali się aktorską sensacją, dzięki swym niezapomnianym kreacjom młodych kochanków.

Co ciekawe, to właśnie po kręceniu scen do "Love Story" władze Harvardu prawie całkowicie zabroniły wstępu ekipom filmów komercyjnych na teren uniwersytetu. Podobno twórcy kultowego filmu zostali wyrzuceni z lokacji już po tygodniu - nagrania miały zakłócać życie studentów i zniszczyć drzewa. Większość kolejnych produkcji rozgrywających się na Harvardzie kręcono w innych pobliskich szkołach.
Co się stało z twórcami kultowego filmu?
Arthur Hiller oprócz "Love Story" zrealizował również wiele innych uznanych filmów, m.in.: "Nic nie widziałem, nic nie słyszałem", "Spalić Hollywood", "Tobruk" czy "Szpital". W trakcie swojej przeszło 50-letniej kariery reżyser pracował w kinie i w telewizji. Od lat 90. skupiał się głównie na działalności związanej z wydarzeniami filmowymi: patronował festiwalom czy zasiadał w jury. Odszedł 17 sierpnia 2016 roku w Los Angeles w wieku 92 lat - 2 miesiące po tym, jak zmarła jego ukochana żona Gwen, z którą spędził 68 wspólnych lat.

"Arthur Hiller był integralną częścią najważniejszego doświadczenia w moim życiu" - napisała po śmierci twórcy Ali MacGraw. Aktorka po osiągnięciu spektakularnego sukcesu w melodramacie przeszła długą walkę z uzależnieniem. Grała, ale żadna z ról nie dorównała tej z "Love Story". Dziś ma 86 lat.
Z kolei Ryan O'Neal po występie w filmie Hillera zagrał jeszcze wiele ról - niektóre były mniej, inne bardziej udane. W 2006 roku aktor wyleczył białaczkę. Niestety, 6 lat później zdiagnozowano u niego kolejny nowotwór. Zmarł 8 grudnia 2023 roku w wieku 82 lat.
Zobacz też: Jeden z najlepszych filmów w historii. Ostatnie dni, by zobaczyć go na Netfliksie




!["Kill Bill: The Whole Bloody Affair" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7ZJRXAOM05P7-C401.webp)

!["Samotnik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000M7YV6R21WK3RJ-C401.webp)



