Diabeł ponownie ubierze się u Prady. Premiera już w maju
Na ekrany światowych kina zmierza kontynuacja głośnego hitu sprzed lat. "Diabeł ubiera się u Prady" to kultowa komedia z 2006 roku, która podbiła serca widzów na całym świecie przede wszystkim genialnymi kreacjami aktorskimi. Meryl Streep jako redaktor naczelna magazynu "Runway", Miranda Priestly, już na stałe zapisała się w historii popkultury.
Już 1 maja w kinach zadebiutuje wyczekiwany sequel, w którym do swoich ról powrócą Anne Hathaway, Emily Blunt, Meryl Streep i Stanley Tucci. Z pierwszej części pamiętamy również Adriana Greniera, który wcielał się w chłopaka głównej bohaterki. Już od dłuższego czasu wiadomo było, że aktor nie wróci do swojej roli sprzed lat w nowym filmie, ale dopiero teraz na jaw wyszła informacja, że plany były zupełnie inne!

Chłopak Andy miał powrócić w sequelu!
Reżyser David Frankel przyznał w rozmowie z "Entertainment Weekly", że rozważał krótkie cameo aktora. Jak wyjaśnił, pomysł przepadł przez napięty harmonogram produkcji - zdjęcia zakończono zaledwie kilka tygodni przed premierą, więc zwyczajnie zabrakło czasu, by zrealizować dodatkową scenę. Szczegółów dotyczących samej roli nie chciał zdradzić.
Nieobecność Greniera w sequelu nie przeszła jednak bez echa. Aktor odniósł się do niej z dystansem, żartując w reklamie Starbucks, gdzie ironicznie komentował swoje "pominięcie" w "pewnej kontynuacji". W humorystycznym tonie zasugerował też, że jego bohater najlepiej funkcjonuje jako relikt 2006 roku.
Choć dziś podchodzi do sprawy z przymrużeniem oka, wcześniej przyznawał, że brak zaproszenia do sequela był dla niego rozczarowaniem. Wskazywał przy tym na chłodne przyjęcie postaci Nate'a przez fanów jako możliwy powód decyzji twórców.
Zobacz też: Gorąca premiera 2026 roku. Film z Margot Robbie i Jacobem Elordi już za chwilę na HBO Max








!["Posłani" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MSSXVVHREPCLY-C401.webp)

