Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Alice (Myriem Akheddiou), która staje do trudnej walki o przyznanie pełnej opieki rodzicielskiej nad dwójką dzieci - Lili (Adèle Pinckaers) i Etiennem (Ulysse Goffin). Kiedy po rozwodzie wydawało się, że wszystko w tej kwestii jest prawnie uregulowane, sytuacja zaczyna mocno się komplikować.
Po dwuletniej rozłące z dziećmi mężczyzna (Laurent Capelluto) zaczyna dochodzić swoich praw w sądzie. Choć oskarżony jest o poważne nadużycia, kwestionuje wcześniejszą decyzję, przekonując, że jest całkowicie odcięty od siedemnastoletniej dziewczyny i o siedem lat młodszego chłopca. Sytuacja doprowadza do dramatycznej rozprawy sądowej, która dla Alice oznacza walkę o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Minimalistyczne, surowe kino, które wrzuca widza w sam środek rodzinnego piekła. Seans "Wierzymy ci" nikomu nie pozwoli spokojnie zasnąć, chociaż pozornie to skromny i cichy film. Można by nawet napisać: nic się nie dzieje. A jednak jesteśmy świadkami rozpadu rodziny. W głowie rodzą się też pytania o skuteczność działań sądu.
Czytaj więcej