
- Myślę, że ten film wywoła spore poruszenie i ożywione dyskusje - co mnie osobiście bardzo cieszy. Jeszcze nikt w taki sposób nie dotykał Watykanu. Z ogromną niecierpliwością czekam na premierą - dodał aktor.INTERIA.PL

W obrazie znanego włoskiego reżysera polski aktor gra rzecznika pogrążonego w depresji papieża. Jerzy Stuhr bardzo liczny na ten obraz.INTERIA.PL

Ale nie tylko przeszłość interesowała publiczność. Pytano też o najbliższe plany aktora oraz o właśnie zakończoną włoską produkcję - film "Habemus papam" Nanniego Morettiego.INTERIA.PL










