Wojciech Staroń i Małgorzata Staroń przyjechali do Cannes z filmem, który już samą swoją obecnością w sekcji Un Certain Regard pokazuje, jak mocno polskie kino weszło dziś w międzynarodowy obieg koprodukcji artystycznych. "Ulya" - łotewsko-polska produkcja inspirowana prawdziwą historią młodej koszykarki o nietypowym wzroście. Jednym z najbardziej intrygujących elementów projektu jest obsadzenie młodego aktora Karelisa Arnotsa w roli dziewczyny. W dzisiejszym klimacie sporów o reprezentację i ekranową wiarygodność taki wybór mógł wydawać się ryzykowny, ale twórcy podeszli do niego bardzo świadomie. - Były takie niepokoje. I pojawiały się komentarze już na etapie zdjęć - przyznają Staronie w rozmowie z Interią w Cannes.









