"Jesteśmy zaszczyceni, że to właśnie 'Anemone' otworzy tegoroczną edycję festiwalu, rozpoczynając tydzień celebracji sztuki autorów zdjęć filmowych w Toruniu" - poinformowali organizatorzy festiwalu EnergaCamerimage 2025.
"Film, zrealizowany z niezwykłą wrażliwością i mistrzostwem operatorskim, doskonale oddaje ducha EnergaCamerimage - kina, w którym obraz i emocje splatają się w głębokie, artystyczne doświadczenie" - dodali.
"Anemone": O filmie
Niejasne doświadczenia z przeszłości, naznaczone szokującą przemocą i surową religijnością, sprawiły, że bracia Ray i Jem Stoker nie utrzymują ze sobą kontaktu od dwudziestu lat. Każdy z nich szukał w tym czasie odkupienia na swój sposób: Ray żyje na dobrowolnym wygnaniu, podczas gdy Jem znalazł ukojenie w gorliwej wierze oraz oddaniu partnerce Nessie i ich synowi Brianowi.
Jednak kryzys rodzinny zmusza Jema do odnalezienia brata i poproszenia go o ponowne przepracowanie niektórych z najtrudniejszych momentów ich życia. W prymitywnej chacie Raya, ukrytej głęboko w lasach północnej Anglii, mężczyźni stają twarzą w twarz z duchami przeszłości, obnażając głęboko skrywane urazy, niemal zapomniane animozje i niewypowiedzianą tragedię.
Daniel Day-Lewis powraca do grania
W jedną z głównych ról wcielił się w "Anemone" Daniel Day-Lewis, trzykrotny laureat Oscara. Nie miał jednak wyjścia, ponieważ reżyserem produkcji jest jego syn, Ronan. Dla młodego irlandzkiego twórcy to reżyserski debiut.
Day-Lewisa ostatni raz oglądaliśmy na ekranie w "Nici widmo" (2017). Po premierze tamtego tytułu aktor zapowiedział odejście z zawodu, tłumacząc, że chciał "postawić granicę" i nie dać się wciągnąć w kolejny projekt. Teraz wraca, choć - jak podkreślał w rozmowie z magazynem "W" - wciąż traktuje aktorstwo z poczuciem odpowiedzialności i wymaga od siebie wiary w wartość swojej pracy.
"Całe życie powtarzałem, że powinienem przestać grać i nie wiem, dlaczego tym razem było inaczej, ale impuls, żeby przestać, zakorzenił się we mnie i stał się przymusem. Musiałem to zrobić... Boję się użyć nadużywanego słowa 'artysta', ale wisi nade mną coś z odpowiedzialności artysty. Muszę wierzyć w wartość tego, co robię. Praca może wydawać się niezbędna. Nawet nieodparta. A jeśli publiczność w to wierzy, to powinno mi wystarczyć. Ale ostatnio tak nie jest" - tłumaczył w wywiadzie.
W obsadzie "Anemone" znaleźli się także: Sean Bean, Samantha Morton i Samuel Bottomley. Za zdjęcia odpowiada Ben Fordesman.
"Anemone" powalczy o Złotą Żabę w Konkursie Głównym festiwalu EnergaCamerimage 2025. Jego rywalami będą produkcje: "Franz Kafka" Agnieszki Holland, "Hamnet" Chloe Zhao, "Chopin, Chopin!" Michała Kwiecińskiego, "Grzesznicy" Ryana Cooglera, "Norymberga" Jamesa Vanderbilta, "12 obrazów zniewolenia" Lecha Majewskiego, "F1" Josepha Kosinskiego, "Springsteen: Ocal mnie od nicości" Scotta Coopera, "Kompletnie nieznany" Jamesa Mangolda, "Dom pełen dynamitu" Kathryn Bigelow, "Heldin" Petry Biondiny Volpe, "Mother" Teony Strugar Mitevskiej czy "Wpatrując się w słońce" Maschy Schilinski.
Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych EnergaCamerimage odbędzie się od 15 do 22 listopada w Toruniu.












