"Player One": My decydujemy, czy internet jest niebezpieczny

Tye Sheridan dał się poznać widzom dzięki dwóm docenionym rolom. W „Uciekinierze” partnerował Matthew McConougheyowi, z kolei w „Joe” zagrał u boku Nicolasa Cage’a. W obu przypadkach stworzył unikalne kreacje, które zebrały dobrą prasę.

Nic dziwnego, że to właśnie jemu Steven Spielberg powierzył główną rolę Wade'a w swoim najnowszym filmie „Player One”. I trzeba powiedzieć to głośno: chłopak udźwignął tę rolę w pełni, a na jego barkach spoczął nie lada ciężar. Akcja dzieje się bowiem w świecie przyszłości, gdzie ludzie żyją pomiędzy tu i teraz a OAZĄ, wirtualną krainą, w której każdy może być kim chce. Człowiek staje się awatarem, doskonałą wersję samego siebie.

Sheridan oddał niepokoje związane z rozwojem Internetu, ale sam nie uważa, że rozwój technologii może nas zaprowadzić do przepaści. Jego zdaniem - o czym opowiedział Interii na premierze filmu w Londynie - to od nas zależy, jak pokierujemy technologią i ile jej damy.

Sheridanowi w filmie i na spotkaniu partnerowała Olivia Cooke, znana z roli Rachel Kushner w filmie "Earl i ja, i umierająca dziewczyna”. W „Player One” jej bohaterka nieraz uratuje Wade’a. Bo u Spielberga kobiety są pewne siebie, silne i wcale nie pozwalają sadzać się po kątach. To jeden z wątków, który poruszyliśmy w naszej rozmowie.

Rozmawiał Artur Zaborski

Film

Player One

USA, 2018

"Player One" jest ekranizacją książki Ernesta Cline'a, opowiadającej o wirtualnym świecie znanym jako OASIS. To miejsce, w którym ludzie przebywają chętniej niż w rzeczywistości. Twórca OASIS, ekscentryczny geniusz i multimiliarder Halliday, zakodował w swoim wynalazku zagadki stanowiące kod do... zobacz więcej

Reklama

Najlepsze tematy