Życie poza Hogwartem

- W jakiś sposób "Insygnia Śmierci: Część I" jest o przełamaniu niewinności - mówi reżyser serii David Yates. W piątek,15 kwietnia, przedostatni film o przygodach Harry'ego Pottera ukazuje się na DVD i Blu-ray!

Ten film bardzo się różni od poprzednich - bohaterowie są prawie cały czas w drodze.

Reklama

David Yates: - Tak, to prawda. Cały są czas w drodze.

Jakie były wyzwania przy kręceniu zdjęć, w szczególności tych w Londynie?

- Zdjęcia poza studiem są zawsze logistycznym wyzwaniem - jesteśmy sporą ekipą, konieczna jest dokładna organizacja. Mamy cudownych ludzi zajmujących się administracją i stroną techniczną - w szczególności cudowną kobietę Sue Quinn, która przygotowuje wszystkie lokalizacje. Filmowaliśmy w takich miejscach, jak na przykład londyńskie Picadilly Circus i Shaftesbury Avenue, gdzie nasze pojawienie się było olbrzymią operacją. Mamy chyba jedną z największych obsad na świecie i nie mówię tu tylko o młodych aktorach. Myślę również o ochronie, dużym sprzęcie do filmowania, to jest lista bez końca.

- Moją pierwszą myślą było: "Pojawmy się z aktorami i ręcznymi kamerami i po prostu to zróbmy". Niestety nie jest to takie łatwe, mając taką obsadę - są to najsławniejsi aktorzy na świecie. Trzeba ich otoczyć tysiącem statystów, trzeba zamknąć ulice i trzeba wszędzie postawić pachołki -staje się to dużym wydarzeniem. Ale, jak powiedziałem, Sue Quinn, która zajmuje się tymi rzeczami, odwaliła kawał dobrej roboty i mieliśmy olbrzymie szczęście, że była w naszej ekipie.

Czy kręcenie filmu poza Hogwartem było dziwne?

- Nie, było w porządku. Sam nakręciłem dwa filmy w Hogwarcie, a zanim się pojawiłem były jeszcze cztery inne filmy tam kręcone. Dlatego, wydawało się, że jest to idealny moment w całej serii i samej fabule, żeby pójść dalej. Część tej historii jest o dorastaniu, a część dorastania polega na opuszczeniu szkoły. Nadaje to filmowi jego własny ton, co niektórzy bardzo cenią i odbierają jako powiew świeżości; jestem również przekonany, że niektórzy się zdenerwują, ponieważ dla nich Hogwart jest częścią tej magicznej mieszanki. Myślę, że jakkolwiek nieswoje i emocjonalne to może być, czas najwyższy, by dzieciaki dorosły. W jakiś sposób "Insygnia Śmierci: Część I" jest o przełamaniu niewinności. Mówi o przeciwstawianiu się światu i zdawaniu sobie sprawy, że istnieje życie poza Hogwartem.

Wyreżyserowałeś w sumie cztery filmy o "Harrym Potterze". Co jest najwspanialszą rzeczą, którą wyniosłeś z pracy nad tą serią?

- Wiesz, większość to praca z naprawdę fajnymi ludźmi. Wszyscy aktorzy są fantastyczni i inspirujący, no i ekipa jest wspaniała. Pracuję z grupą bardzo mądrych ludzi. Świetnie jest wiedzieć, że robi się coś, co ludzie chcą obejrzeć. Mieliśmy wczoraj premierę przy Leicester Square, pojawiamy się i widzimy tysiące ludzi chcących w końcu obejrzeć ten film. Bardzo rzadko zdarza się pracować nad czymś, co wywołuje tak olbrzymie oczekiwanie i gdzie nasza praca ma swoich wiernych fanów, bo ta seria jest wszędzie kochana. To jest wielki przywilej.

Czy jest coś specjalnego, co można zobaczyć na Blu-rayu "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I"?

- Jest kilka kapitalnych scen, które chciałem nakręcić i umieścić w filmie. Jest jedna, niezwykle urocza scena, w której Hermiona próbuje przekonać Rona, żeby nauczył ją puszczać kaczki na jeziorze, a tak naprawdę chce, żeby się do niej zbliżył. I jest w tym bardzo dziewczęca - co z reguły się nie zdarza -próbuje grać taką nieporadną i udaje, że jest kiepska w puszczaniu kaczek. Tym sposobem Ron musi fizycznie się do niej zbliżyć, żeby pokazać jej, jak to się robi. Jest to bezsprzecznie urocza i bardzo zabawna scena i obydwoje są w niej bardzo dobrzy. To będzie w dodatkach na Blu-rayu.


- I jest jeszcze bardzo czuła, wzruszająca, ciekawa scena między Fioną Shaw, Ciotką Petunią, a Harry'm w Little Whinging - bardzo emocjonalna, w której Harry pyta się o swoją mamę i to jest naprawdę piękna scena. Jakoś nie pasowała do początku filmu. Początek, kiedy go po raz pierwszy złożyłem w całość, był zbyt epizodyczny, a chciałem, żeby był płynny, więc zmontowałem wszystko raz jeszcze. Jeszcze kilka innych scen znajdzie się w dodatkach, np. ta, w której Dudley mówi do widzenia Harry'emu, podchodzi i ściska mu rękę. To jest naprawdę piękny, zabawny moment.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pierwsza odsłona dwuczęściowej superprodukcji "Harry Potter i Insygnia Śmierci", dzięki firmie Galapagos Films, już 15 kwietnia zadebiutuje na Blu-ray i DVD. Gratka dla fanów! Wśród dodatkowych materiałów znajdzie się scena otwierająca drugą część filmu!

Wśród licznych dodatków, na płytach DVD i Blu-ray znajdziemy też inne unikatowe materiały: "Siedmiu Potterów", czyli reportaż z realizacji sceny, w której Daniel Radcliffe musiał wcielił się w 7 bohaterów jednocześnie oraz Sceny Niewykorzystane, czyli sekwencje, które nie znalazły się w ostatecznej wersji "Insygniów Śmierci".

INTERIA.PL jest patronem medialnym wydawnictwa.


©2010 Warner Bros. Entertainment Inc. All Rights Reserved.
Harry Potter Publishing Rights©J.K.R.
Harry Potter characters, names and related indicia are trademarks of and©Warner Bros. Entertainment Inc.

materiały dystrybutora

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje