Karolina Gorczyca: Poznaję miasta poprzez bieganie

Karolina Gorczyca przekonuje, że do biegania zawsze jest jakiś powód. "Lubię poznawać miasta poprzez bieganie - tak się zapoznawałam np. z Rzymem" - mówi aktorka, która nawet w ciąży nie rezygnuje z aktywności fizycznej, ale stawia na inne jej formy.

Karolina Gorczyca nawet w ciąży nie rezygnuje z aktywności fizycznej

Jest pani ambasadorką akcji "PKO biegajmy razem". Kiedy w ogóle zaczęła się pani przygoda z bieganiem?

Karolina Gorczyca: - To było bardzo dawno temu, bo biegałam już jako dziecko. Jako nastolatka szukałam swojej drogi, kierunku i miejsca w życiu, a bieganie wypełniało mi wówczas dużo wolnego czasu. Potem, tak bardziej na stałe, w moim życiu sport pojawił się kilka, może pięć lat temu. Wtedy to zaczęłam startować w triathlonie, od którego wszystko się zaczęło. Triathlon, który jest ciężki, szczególnie dla kobiet, łączy pływanie, jazdę na rowerze i bieganie - to są długie dystanse biegowe, więc siłą rzeczy trzeba było trochę tych kilometrów wybiegać.

Reklama

- Jestem aktorką aktywną zawodowo, w dodatku jestem jeszcze mamą, więc może nie do końca te trzy dyscypliny mogłam robić i czas temu poświęcać, a bieganie pozostaje taką dyscypliną, która nie wymaga ode mnie zbyt dużego zaangażowania sprzętowego czy też czasowego, bo człowiek wkłada tylko buty, spodenki i godzinę czy dwie może poświęcić na fantastyczny trening. Chyba dlatego od kilku lat tak na to bieganie stawiam, bo jest dla mnie po prostu bardziej pragmatyczne, łatwiejsze i przyjemniejsze - co nie znaczy, że z triathlonu rezygnuję. Sport zawsze był, jest i będzie w moim życiu. Zawód aktora wymaga sprawności fizycznej i nie mogłabym zaniedbać właśnie tej strony mojego życia, czyli aktywności.

Przyznaje pani, że najbardziej lubi biegi tzw. patriotyczne. W tym roku przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Czy pani zdaniem to dobry czas dla tych, którzy jeszcze nie ulegli modzie na bieganie, żeby zaczęli?

- Jeżeli ta rocznica może spowodować mobilizację ludzi, którzy jeszcze nie zaczęli biegania, to fantastycznie - liczę na to i trzymam za nich kciuki. To jest fajna mobilizacja. Miejmy nadzieję, że faktycznie w związku z tą okrągłą rocznicą do biegów przystąpi więcej uczestników. To jest bardzo pocieszające, że w ogóle tak wzrasta liczba biegaczy, aż trudno w to uwierzyć. Liczmy na to, że biegów będzie przybywało i będą się powiększać, aczkolwiek to nie jest takie proste ze względów organizacyjnych. Natomiast zawsze jest jakiś powód do biegania, a każdy ma inny.

Zdarzyło się pani startować za granicą?

- W zawodach poza granicami Polski nie zdarzyło mi się jeszcze startować, aczkolwiek mam plany na pewne zawody zagraniczne... Natomiast ze względów organizacyjnych jest to dla mnie po prostu ciężkie. Tutaj w Polsce mamy tak wiele fantastycznych zawodów, że one spełniają wszystkie moje oczekiwania i naprawdę nie muszę wyjeżdżać do Paryża czy do Barcelony, żeby tam biegać. Chociaż przyznaję, że zawsze jak jestem w innych krajach, to po prostu zwyczajnie dla siebie trenuję, bo lubię.

- Lubię też poznawać miasta poprzez bieganie - tak się zapoznawałam np. z Rzymem. To było fantastyczne, że biegałam każdego dnia i właściwie wszystko "przerobiłam", zwiedziłam, właśnie biegając. To było fajne. Uczestniczę też w różnych obozach sportowych - mam kilka miejsc, które odwiedzam systematycznie. Jednym z nich np. jest Majorka, gdzie jeżdżę na obozy triathlonowe.

Niebawem ponownie zostanie pani mamą. Czy zamierza pani nie rezygnować z aktywności fizycznej?

- Planuję wrócić do biegania już w wakacje. Natomiast w trakcie ciąży jestem aktywna w inny sposób - dużo pływam i gimnastykuję się, aby być w poprawnej formie po porodzie.

Z Karolina Gorczycą rozmawiała Paulina Persa (PAP Life).

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Gorczyca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje