Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

"Miłość na Krymie" Jana Englerta

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

16 grudnia Telewizja Polska w koprodukcji z Narodowym Instytutem Audiowizualnym rozpoczęła realizację spektaklu "Miłość na Krymie" Sławomira Mrożka w reżyserii Jerzego Jarockiego. Telewizyjne przedstawienie Teatru Narodowego w Warszawie przeniesie na ekran Jan Englert.

Anna Seniuk, Janusz Gajos, Jan Frycz i Mariusz Bonaszewski w "Miłości na Krymie"
Anna Seniuk, Janusz Gajos, Jan Frycz i Mariusz Bonaszewski w "Miłości na Krymie" /TVP

Zdjęcia do sztuki, które realizuje Witold Adamek, potrwają do 23 grudnia. Premiera spektaklu "Miłość na Krymie" zaplanowana jest w TVP1 na wiosnę 2014 r.

W znakomitej obsadzie przedstawienia - które swoją premierę miało na deskach Teatru Narodowego w Warszawie 17 stycznia 2007 r. - znajdują się m.in.: Jan Frycz, Janusz Gajos, Anna Seniuk, Małgorzata Kożuchowska, Jolanta Fraszyńska, Barbara Horawiankam, Mariusz Bonaszewski, Jerzy Radziwiłowicz, Grzegorz Małecki i Paweł Paprocki.

"Miłość na Krymie" Sławomir Mrożek napisał w 1993 r. i określił swoje dzieło mianem komedii tragicznej w trzech aktach. Każdy akt to odsłona innej Rosji - carskiej, sowieckiej i współczesnej. Mrożek w syntetycznym skrócie pokazuje, co stało się z ludźmi i rzeczywistością, w której żyją, od początku naszego stulecia do dziś. Akt pierwszy toczy się w roku 1910, drugi w 1928 r., trzeci dzieje się współcześnie.

- Tytuł jest "Miłość na Krymie" i w realizacji powinna być miłość i na Krymie. Przez miłość nie trzeba tłumaczyć, co rozumiem, natomiast przez Krym rozumiem historyczność, komunę, Sowiety... Z całą pewnością nie powinien być zagubiony Krym, czyli historia - ale pierwsze miejsce należy się miłości - podkreślał autor.

W "Miłości na Krymie" w Teatrze Narodowym spotkało się dwóch wielkich twórców, dwóch gigantów teatru polskiego, niemal równolatków - Mrożek i Jarocki. Było to ich jedno z ostatnich artystycznych spotkań. Obaj, dzisiaj już nieżyjący, pozostawili po sobie dzieło, któremu można nadać telewizyjną formę, ocalić dla współczesnych i następnych pokoleń.

Jarocki reżyserował dramaty Mrożka od 1958 r., kiedy to wystawił "Policję". Od tamtej pory zrobił ponad 10 przedstawień na podstawie tekstów tego autora. Wystawiając "Miłość na Krymie" Jarocki domykał pewien okres własnej twórczości. Wydaje się, że obaj twórcy mieli przeświadczenie, że dawno już skończyła się pewna epoka.

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Zobacz nasze podsumowanie 2013 roku

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Krym

Świat Seriali


Skomentuj artykuł:

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.