Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Beata Pawlikowska "uwięziona" w Indiach

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Znana dziennikarka i pisarka Beata Pawlikowska po raz kolejny zdecydowała się odwiedzić Indie. Z jej najświeższego wpisu na tablicy Facebooka dowiadujemy się, że żądna przygód podróżniczka została... "uwięziona" w Kalkucie przez organizatorów kursu medytacji.

Beata Pawlikowska w Indiach - fot. Facebook
Beata Pawlikowska w Indiach - fot. Facebook

"Przez przypadek znalazłam stronę internetową, która zachęcała do uczestniczenia w niezwykłym kursie medytacji" - opowiada Beata Pawlikowska. "To miała być nowa technika pracy nad umysłem, wolna od wszystkich religii i ideologii, tylko dla uczciwych ludzi" - opisuje.

Podróżniczka, ciekawa nowych ścieżek samorozwoju, bez chwili wahania podjęła decyzję o wzięciu udziału w kursie. Szybko jednak okazało się, że proponowany sposób medytacji jej nie odpowiada.

"Pojawiało się coraz więcej sztywnej ideologii, rytualnych śpiewów i ceremonii" - relacjonuje. "Surowe zasady, małe cele, więzienne prycze, zakaz mówienia, dziesięć godzin medytacji dziennie w mrocznej, zimnej sali" - wylicza.

Piątego dnia kursu Beata Pawlikowska postanowiła zrezygnować z dalszego uczestnictwa. Napotkała jednak opór.

"To jest operacja na otwartym mózgu. Chirurg nie może pozwolić pacjentowi odejść, kiedy pacjent leży już na stole operacyjnym" - usłyszała od swojej nauczycielki, która chwilę potem powiedziała jej wprost, że nie pozwoli jej opuścić miejsca przed ukończeniem nauk.

"Zostałam uwięziona! Trzymetrowe mury z drutem kolczastym, wysoka żelazna brama zamykana na klucz, strażnicy reagujący na każde złamanie surowych zasad" - relacjonuje pisarka. Pawlikowska przyznaje, że była bezsilna. Po kilku dniach została jednak uwolniona z opresji. W jaki sposób? Tego nie chce zdradzać przed powrotem do Polski.

"To, co napisałam powyżej nie oznacza, że w Indiach działają sekty porywające ludzi" - podkreśla Pawlikowska. "To znaczy, że akurat mnie życie skierowało w stronę takich ludzi, żeby nauczyć czegoś nowego" - pisze.

Mimo nieprzyjemności, jakie ją spotkały, podróżniczka postanowiła zostać w Indiach kolejne dwa tygodnie.

Beata Pawlikowska jest pisarką, ilustratorką, podróżniczką i dziennikarką. Z pasją pisze i opowiada o podróżach, spełnianiu marzeń i odnalezieniu się w "dżungli życia". W Radiu ZET prowadzi audycję "Świat według Blondynki", regularnie publikuje książki, będące zapisem jej wojaży po najdalszych zakątkach świata. Na koncie ma też serię autorskich kursów językowych oraz cykl poradników psychologicznych. Obecnie przygotowuje książkę kucharską.

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
Beata Pawlikowska

Świat Seriali


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (39)

Dodaj komentarz

~goldman -

Buchachachacha... POjechała, żeby jakiś taksófkarz ją wydymałm, ale nawet hindusi nie chcą takiego paszteta :-)

~jurgen -

ona jest chora,czy ćpa??

~kibic -

Niech ktoś mi powie w takim razie w jaki sposób Pani Beata prowadziła wczoraj audycje z Radio Zet?

~a -

Oj, lepiej by się pani trzymała Cejrowskiego, dość ekstremalny, ale i pani w tym temacie nic nie brakuje, może jakoś dogadalibyście się.

~zuu -

to dziennikarka, podrozniczka, nie top model

~vofik -

cos mi tu smierdzi to byla seks turystyka

Demo

Obojętny Demo -

zakaz mówienia, małe cele, ale dostęp do facebooka jest. Yeah

~basia -

jakie bzdury ludzie piszą-polacy to durnie jak ich nie widać to plują na innych

~tak szczerze -

tam gdzie religia tam zboczency, fanatycy i inni wykolejency manipulujacy ludzmi, jesli istnieje doskonaly Bog to nie ma nic wspolnego z tym wszystkim

~turysta -

Tyle się pisze ostatnio o seksturystyce