Foremniak poinformowała o wystąpieniu na drogę sądową przeciwko wydawcy "Super Expressu" podczas konferencji prasowej Fundacji Spełnionych Marzeń.
Aktorka przyznała, że powodem złożenia sądowego pozwu są publikowane "od wielu lat w prasie i mediach elektronicznych artykuły i zdjęcia, łączące moje nazwisko z osobami przypadkowymi, z osobami z którymi łączą mnie relacje stricte zawodowe oraz Panem Rafałem Maserakiem i nazywanym przez media Panem Robertem" (zachowana pisownia oryginału).
Foremniak oświadczyła zarazem, że "brak reakcji w latach poprzednich na zdjęcia i artykuły na mój temat spowodowane były niechęcią zniżania się do poziomu niektórych publikacji".
"Informuję że jako człowiek a przede wszystkim Kobieta żyjąca w państwie prawa z całą stanowczością i konsekwencją będę broniła mojego prawa do prywatności, wizerunku i dobrego imienia co gwarantują mi m.in. regulacje prawa cywilnego z zakresu naruszania dóbr osobistych oraz znowelizowane przepisy innych gałęzi prawa" - brzmi treść oświadczenia Foremniak.
Aktorka zagroziła, że kolejne próby naruszania jej prywatności spotkają się ze "stanowczą reakcją" z jej strony.
"Oświadczam że nie wyrażam zgody na deprecjonowanie mojego nazwiska, mojej osoby, rodziny oraz bliskich mi osób oraz mojej działalności charytatywnej w jakimkolwiek kontekście nie zgodnym z prawdą i stanem faktycznym (...) Stanowczo zareaguję na każdą próbę wykorzystania mojego nazwiska przez osoby prywatne w udzielanych przez nie wywiadach" - zapewniła Foremniak w oświadczeniu.
"Jako Aktorka poddaję w pełni moją pracę i zaangażowanie pod ocenę publiczności (...) Uważam że każdy człowiek powinien na swoje nazwisko zapracować sam, poprzez swoja postawę wobec życia i własną pracę" - napisała aktorka.
Przypomnijmy, że tydzień temu (15 września) Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że "Super Express" ma przeprosić Weronikę Marczuk i zapłacić jej 50 tys. zł za obraźliwe informacje w sprawie jej zatrzymania przez CBA w 2009 r.
Sąd uznał, że gazeta w sposób oczywisty naruszyła dobra osobiste Marczuk (która jest radcą prawnym), jeśli chodzi o treść i formę informacji o jej zatrzymaniu przez CBA pod korupcyjnymi zarzutami. Polegało to na publikacji obraźliwych i przesądzających winę powódki informacji (np. "Pazura wzięła 100 tys. łapówki" i "prawniczka zadarła z prawem"), podawaniu informacji z jej życia prywatnego oraz "zniekształcenia jej wizerunku".
Jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Rafał Wagner, chodziło o fotomontaż, w którym "wykreowano coś, czego nie było: kajdanki na rękach i zamknięcie w celi za kratami". Sąd uznał, że redakcja posłużyła się tym w celu "przyciągnięcia widza". Sędzia zwrócił uwagę, że przekaz ten kierowano do "prostego odbiorcy".
Interesują Cię plotki z życia gwiazd? Kliknij, a dowiesz się o nich wszystkiego!
Sprawdź: Śmieszne zdjęcia










Skomentuj artykuł: