Zuzanna Bartoszek: Ma 24 lata i już powstał o niej film

Ma zaledwie 24 lata, a dorobek taki, że nie powstydziłby się go żaden starszy czy bardziej doświadczony artysta. Rysuje, pisze wiersze, tańczy voguing, tworzy performensy. A to tylko część tej fascynującej osobowości, która stale realizuje niekończący się nurt pomysłów i inspiracji. Zuzanna Bartoszek - bo o niej mowa - sama przyznaje, że jak się wierci w sobie, to można dojść do uniwersalnych prawd. 1 grudnia do polskich kin trafi film "Serce miłości" Łukasza Rondudy, opowiadający historię jej związku z Wojtkiem Bąkowskim, z którym tworzą niezwykle oryginalną parę.

W filmie w postać Bartoszek wciela się Justyna Wasilewska. 

Urodzona w 1993 roku w Poznaniu, Bartoszek mieszka dziś w Warszawie. Już jako licealistka była indywidualnością. Podziwiała Mirona Białoszewskiego, czytała Schopenhauera, Nietzschego i prowadziła swój autorski blog. Studiowała filozofię, kognitywistykę, filologie polską, ale nigdy nie potrafiła ograniczyć się do jednej rzeczy i podporządkować uniwersyteckiej hierarchii - zawsze chodziła własnymi ścieżkami. Potrzebuje wolności i swobody w nieustannym kształtowaniu i rozwijaniu siebie.

Reklama

Dziś lubi miejsca ciche, prawie odludne. Ponad gwar rozmów i ludzi wybiera często kawiarnię w warszawskim Vitkacu, luksusowym domu towarowym, gdzie za cenę drogiej kawy kupuje spokój i dystans do świata.

Oryginalny wygląd zawdzięcza zestawowi chorób autoimmunologicznych, z którymi zmaga się od dzieciństwa, ale nie pozwala by w jakikolwiek sposób ją to ograniczało. Co więcej, uważa, że dodaje jej to charyzmy. Nie chowa się za sztucznymi rzęsami, eksponuje swoja inność. Bawi perukami, stylem, eksperymentuje. Nie sposób nawet próbować jej określić, wystarczy odwiedzić jej profil na Instagramie, by zdać sobie sprawę, ile oblicz ma Bartoszek.

Jednak mimo śmiałości jej wizerunku i pewnej dozy ekshibicjonizmu online nie uważa aktywności w social media za odbicie swojej twórczości, ani za formułę, przez pryzmat której można łatwiej zrozumieć sztukę współczesną. Dla Zuzanny, jako młodej poetki i artystki, to sposób na komunikację jej własnej sztuki z rzeczywistym światem.

Sztuki, która jak sama Bartoszek, ma wiele odsłon. Artystka nie tylko publikuje w sieci, ale również na łamach "Lampy", "Czasu Kultury", "Zwykłego Życia", "Fabulariów". Niedawno ukazał się jej poetycki debiut - tomik wierszy "Niebieski Dwór". Jest autorką performensów poetyckich ("Medytacje prowadzone"), a jej prace wystawiano w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i galerii w Londynie. To właśnie charakterystyczne rysunki i ilustracje wyróżniły Bartoszek z tłumu artystów i zachwyciły w pierwszej kolejności Wojtka Bąkowskiego.

Artystka dalej uwodzi milionem wcieleń. Teraz będzie miała ją szansę poznać szersza publiczność, dzięki filmowi opowiadającemu o jej relacji z Wojtkiem Bąkowskim - artystą, poetą, performerem. Dzieli ich 10 lat życia, wspólnie są ze sobą już 6. Nie widać w nich typowej pary zakochanych. Wspierają się, lecz nieustannie rywalizują, kradną sobie pomysły inspirując do ciągłego rozwoju.  Ich relacja jest gwałtowna i pełna sprzeczności, ale mimo to tworzą dobry zespól i znajdują balans pomiędzy sobą razem, a każdym z nich osobno.

"Serce miłości" w kinach od 1 grudnia.

Dowiedz się więcej na temat: Serce miłości

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama