Znany irlandzki aktor nie żyje

Irlandzki aktor David Kelly, znany m.in. z roli nieodpowiedzialnego budowlańca w serialu "Hotel Zacisze" oraz występu w filmie Tima Burtona "Charlie i fabryce czekolady" , zmarł w wieku 82 lat.

Wśród wielu kinowych, telewizyjnych oraz scenicznych ról Kelly'ego, najsłynniejsza była jednak scena z komedii "Martwy farciarz" (Waking Ned), w której aktor utrwalony został podczas rowerowej przejażdżki na golasa. Za kreację w tym obrazie Kelly otrzymał w 1998 roku nominację do nagrody amerykańskiego Stowarzyszenia Aktorów Kinowych.

Reklama

"Był wspaniałym człowiekiem" - powiedział agencji Press Association przyjaciel Kelly'ego, aktor Niall Toibin. "Posiadał nieco wykrzywione spojrzenie na życie i nieustannie cię rozśmieszał" - dodał Toibin, zwracając uwagę na "kąśliwe poczucie humoru" Kelly'ego.

W trakcie trwającej 50 lat aktorskiej kariery Kelly z powodzeniem wcielał się zarówno w komediowe role, jak i próbował sił w poważniejszym repertuarze. W rodzinnej Irlandii najbardziej znany jest z roli w historycznym mini-serialu "Strumpet City", w którym wystąpił u boku takich aktorów, jak: Peter O'Toole oraz Peter Ustinov

W 2005 roku aktor otrzymał nagrodę Irlandzkiej Akademii filmowej i Telewizyjnej za całokształt twórczości. W tym samym roku widzowie mogli oglądać go w filmie Tima Burtona "Charlie i fabryka czekolady", gdzie zagrał postać dziadka Joe Bucketa. Jego ostatnią kinową rolą był występ w filmie fantasy "Gwiezdny pył" z 2007 roku.

Żoną Kelly'ego była aktorka Laurie Morton, z którą miał dwójkę dzieci.

Dowiedz się więcej na temat: żyja | zycie | życia | charlie | fabryka czekolady | David Kelly | Życie | Nie | nie żyje

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje