"Zaćma": Filozofka, modelka Picassa, sadystka

Była doktorem filozofii, pisarką, modelką Pabla Picassa i Amadeo Modiglianiego. Jednak do historii przeszła jako "Krwawa Luna" - jedna z najbardziej niesławnych postaci powojennej Polski. Osobie Julii Brystygierowej, sadystycznej funkcjonariuszki UB, swój najnowszy film poświęcił Ryszard Bugajski - twórca wielokrotnie nagradzanych produkcji: "Przesłuchanie" i "Układ zamknięty". Nominowana do gdyńskich Złotych Lwów "Zaćma" wejdzie do kin 14 października.

Maria Mamona jako Julia Brystygierowa w scenie z "Zaćmy"

Światowa premiera obrazu odbędzie się jednak wcześniej, bo w ramach 41. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto. Obok Marii Mamony ("Układ zamknięty"), która zagrała w "Zaćmie" główną rolę, w filmie zobaczymy, m.in.: Janusza Gajosa - zdobywcę nagrody dla najlepszego aktora na 40. edycji Festiwalu Filmowego w Gdyni, Małgorzatę Zajączkowską, Olgę Bołądź, Piotra Głowackiego i Marka Kalitę.

Reklama

Druga połowa lat. 50. Julia Brystygierowa (Mamona), zwana "Krwawą Luną", to eks-funkcjonariuszka Ministerstwa Bezpieczeństwa. Tam, jako szefowa owianego złą sławą Departamentu V, osobiście i z sadystyczną zawziętością katowała więźniów politycznych. Słynęła z donosów do NKWD, nie oszczędzając swoich partyjnych towarzyszy. Teraz, szukając porady duchowej, ubiega się o prywatną audiencję u prymasa Stefana Wyszyńskiego (Kalita). Zanim jednak dojdzie do spotkania z głową Kościoła, Brystygierowa będzie musiała przekonać do swoich racji oślepionego księdza (Gajos) i cierpiącą na kryzys wiary zakonnicę (Zajączkowska).

"Moim celem jest, by zewnętrzne wydarzenia stały się drugorzędne wobec tego, co dzieje się w psychice mojej bohaterki przeżywającej psychiczny kryzys. Stanęła ona na moralnym rozdrożu. Jeżeli chce odkupienia, musi potępić całe swe dotychczasowe życie, przyjąć zupełnie inną hierarchię wartości. Wspomnienia z przeszłości - prawdziwe i zmyślone - współczesne projekcje marzeń, przeplatają się ze sobą, nakładają na realne zdarzenia. Chodzi o to, by widz miał wrażenie, że "siedzi w głowie" bohaterki, by w jak największym stopniu mógł utożsamić się z nią, zrozumieć jej dramat, jej motywacje" - opowiada Ryszard Bugajski.

Dowiedz się więcej na temat: Zaćma

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje