Zachwatowicz i Wajda doktorami h.c. Uniwersytetu Pedagogicznego

Krystyna Zachwatowicz i Andrzej Wajda otrzymali w poniedziałek tytuły doktorów honoris causa Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. - Znaczenia uhonorowanych dla wartości kultury polskiej, a i światowej, przecenić nie można - powiedział prof. Stanisław Sobolewski.

Utytułowani w swoich przemówieniach skupili się przede wszystkim na osobach i wydarzeniach, które wpłynęły na ich decyzje życiowe, kształtowały postawy i osobowość.

Reklama

Oboje wspominali głównie swoich rodziców i nauczycieli - malarza, scenografa, reżysera prof. Karola Frycza, reżysera i konferansjera Piwnicy pod Baranami Piotra Skrzyneckiego, a także lekarza prof. Donata Tylmana.

Wajda mówił m.in. o pierwszej klasie w szkole podstawowej i o pierwszej lekcji - rachunkach. Wywołany przez nauczyciela do tablicy zaczął pisać lewą ręką, ale wobec wybuchu śmiechu klasy, przełożył kredę do prawej ręki. - Nauczyciel w tym wydarzeniu odegrał najważniejszą rolę, dlatego że nie zwrócił uwagi klasie, a mnie - że mam przełożyć kredę z jednej ręki do drugiej. Dał mi wolny wybór i to była pierwsza moja życiowa decyzja, że mając dwie ręce, jedną piszę, a drugą rysuję - opowiadał reżyser.

Wspominał też prof. Witolda Jabłońskiego, dzięki któremu zrozumiał, że "reżyser musi ograniczać się w słowach, które jednocześnie powinny być na tyle trafne, aby dotrzeć do aktora, nie mogą być niepotrzebną gadaniną". Dzięki prof. Antoniemu Bohdziewiczowi z łódzkiej szkoły filmowej, zrozumiał, że słowa "przepraszam", "pomyliłem się" muszą być używane, jeśli chce się pracować w jakiejś wspólnocie.

Zachwatowicz opowiadała m.in. o przynależności do Szarych Szeregów, powstaniu warszawskim, potrzebie studiowania filozofii u prof. Władysława Tatarkiewicza, studiowaniu historii sztuki. - Dziś widzę, że to właśnie lata spędzone na Akademii w Krakowie były w moim życiu najważniejsze. Dwa lata malarstwa w pracowni prof. Zygmunta Radnickiego zawsze będę pamiętała jako surową lekcję pokory wobec bezwzględnych zasad malarstwa, naukę odpowiedzialności za podejmowane decyzje i dyscypliny przed sztuką - mówiła. Ważną częścią jej życia były także Tatry, w których uczyła się jeździć na nartach, by dorównać przyjaciołom z AK. Poruszania się na stokach uczyli ją Tomasz Gluziński i Stefan Dziedzic.

Prof. Sobolewski zwrócił uwagę, że prof. Zachwatowicz uczy młodych scenografów, co - zdawać się może - jakby umyka ze współczesnego świata. - Uczy szacunku. Szacunku do autora i jego myśli, do reżysera, aktora, także - a może przede wszystkim - do widza, który przychodząc na spektakl oczekuje dotknięcia tajemniczego, niecodziennego piękna - zwrócił uwagę prof. Sobolewski.

Laudację ku czci Andrzeja Wajdy wygłosił prof. Bogusław Skowronek, który mówił o jego odwadze i umiejętności podejmowania trudnych tematów. - Jak żaden inny reżyser potrafi on podjąć rozmowę ze społeczeństwem o polskiej historii. Filmy Andrzeja Wajdy, swoiste obrachunki z polskością, zawsze stawiały fundamentalne dla narodu pytania. I co najważniejsze: stawiali je nie tylko bohaterowie poszczególnych filmów, ale także - podkreślę to mocno - widzowie - mówił profesor i dodał, że "umiejętność łączenia obrazów o ogromnej sile artystycznej z głęboką historiozoficzną refleksją oraz zaangażowaną postawą obywatelską czyni dzieło Andrzeja Wajdy wyjątkowym, a w naszym kraju - jedynym".

Andrzej Wajda urodził się w marcu 1926 r. w Suwałkach. W wieku 20 lat rozpoczął studia malarskie w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Po trzech latach zrezygnował jednak z malarstwa i wybrał film - podjął studia w łódzkiej Wyższej Szkole Filmowej. Jako reżyser debiutował w 1954 r. obrazem "Pokolenie". W ciągu następnych 50 lat wyreżyserował filmy, które przyniosły mu uznanie na całym świecie - m.in. "Kanał", "Popiół i diament", "Ziemia Obiecana", "Człowiek z marmuru", "Człowiek z żelaza", "Wałęsa. Człowiek z nadziei". Laureat m.in. Złotej Palmy, Złotego Niedźwiedzia oraz Oscara za całokształt twórczości.

Krystyna Zachwatowicz-Wajda urodziła się w 1930 r. w Warszawie. Jest aktorką i scenografem. Ukończyła Zespół Państwowych Szkół Plastycznych im. W. Gersona w Warszawie, Wydział Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Akademię Sztuk Pięknych im. Jana Matejki, której obecnie jest profesorem. Występowała m.in. w "Katyniu", "Panu Tadeuszu", "Korczaku", "Człowieku z żelaza", "Pannach z Wilka", "Człowieku z marmuru", "Drugim człowieku". Odpowiedzialna za kostiumy do takich filmów jak "Zemsta", "Biesy", "Miłość w Niemczech", "Z biegiem lat, z biegiem dni", "Smuga cienia", "Wesele". Odznaczona m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje