"Wyklęty": Gdy nadzieja umarła, a my wciąż żyjemy

"Po co mamy zajmować się upamiętnianiem jakichś harcerzyków, którzy zapomnieli, że się wojna skończyła?" - pyta posłanka w programie telewizyjnym. Reżyser Konrad Łęcki i Fundacja "Między Słowami" aktora Marcina Kwaśnego przedstawiają zwiastun pierwszej, niezależnej produkcji o Żołnierzach Niezłomnych pt. "Wyklęty". To film o brutalnych czasach, niedocenionych bohaterach targanych dylematami i sporze o historię, a także osamotnieniu, trudnej miłości i dramatach rodzin podziemia antykomunistycznego.

Olgierd Łukaszewicz w scenie z filmu "Wyklęty"

Film wejdzie na ekrany kin już 10 marca 2017 r. w dystrybucji firmy Kondrat-Media. Wystąpili w nim m.in.: Wojciech Niemczyk, Marcin Kwaśny, Marek Siudym, Piotr Cyrwus, Robert Wrzosek, Hanna Świętnicka, Andrzej Plata, Olgierd Łukaszewicz i Janusz Chabior.

Reklama

"Wyklęty" to pierwszy film produkcji Fundacji "Między Słowami", założonej w 2008 r. przez Marcina Kwaśnego, który ma już na swoim koncie role Witolda Pileckiego i Romana Dziemieszkiewicza "Pogody", a w filmie "Wyklęty" wciela się w dowódcę oddziału ps. "Wiktor". - Poprzednie role w filmach o podziemiu niepodległościowym nie zaspokoiły do końca mojej ciekawości dotyczącej losów jego bohaterów, zwanych dziś Żołnierzami Niezłomnymi. Stąd decyzja o zaangażowaniu się w produkcję filmu 'Wyklęty'. W scenariuszu Konrada Łęckiego poznajemy sylwetki partyzantów, dla których w 1945 r. wojna się nie skończyła. Nie chcieli oni poddać się komunistycznemu dyktatowi, siłą narzuconemu Polsce przez Związek Radziecki i zapłacili za to najwyższą cenę - wyznaje Marcin Kwaśny.

Akcja toczy się w Polsce, w latach 1945-1948 i przedstawia żołnierzy zbrojnego podziemia niepodległościowego, walczących z władzą ludową o powojenny kształt Polski. Historia głównego bohatera oparta jest na kanwie losów ostatniego z Żołnierzy Wyklętych, Józefa Franczaka ps. "Lalek", uczestnika wojny obronnej Polski 1939. Po 1945 r. związany był ze strukturami ZWZ-AK i brał udział w zamachach na tzw. "utrwalaczy władzy ludowej" - milicjantów i żołnierzy formacji bezpieczeństwa. W filmie "Wyklęty", inspirację jego historią odnajdziemy w postaci "Lola", zagranej przez Wojciecha Niemczyka.

- Poruszający w filmie jest wątek głównego bohatera, ukrywającego się w osamotnieniu, oddzielonego od żony i syna. O wartości tej produkcji przesądzał będzie nie tyle rozmach batalistyczny, którego tu nie brakuje, ale przede wszystkim historia człowieka wyrzuconego poza społeczny nawias tylko dlatego, że pozostał wierny sobie i wyznawanym przez siebie wartościom - dodaje Marcin Kwaśny.

Dla autora scenariusza i reżysera filmu, Konrada Łęckiego film "Wyklęty" to debiut w pełnometrażowej produkcji. - Przedstawiamy opowieść o naprawdę dramatycznych czasach, w których bohaterowie filmu, a zarazem rzeczywiste postacie, stawali przed niezwykle trudnymi wyborami. Ocena tamtych zdarzeń rzutuje także na funkcjonujące do dziś podziały w społeczeństwie. Starałem się nie oceniać decyzji bohaterów, ale w możliwie najbardziej bezpośredni sposób pokazać tragizm ich losów, a także poczucie totalnej izolacji i osamotnienia w sytuacji, w której się znajdowali - przekonuje Łęcki.

Pierwszy klaps na planie produkcji "Wyklęty" padł w marcu 2014 r., a zdjęcia zakończyły się w maju 2016. W filmie udział wzięło 80 zawodowych aktorów i kaskaderów oraz kilkuset statystów i członków grup rekonstruktorskich. Zdjęcia były kręcone przede wszystkim w województwie świętokrzyskim. Za dystrybucję filmu odpowiada Kondrat-Media, która w 2015 r. wprowadziła do kin film "Pilecki".

Dowiedz się więcej na temat: Wyklęty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje