Reklama

"Wszyscy w naszej rodzinie": Piekło to inni

Już w najbliższy piątek, 5 kwietnia, w polskich kinach pojawi się znakomity rumuński komediodramat "Wszyscy w naszej rodzinie". O produkcji opowiada reżyser, Radu Jude.

"Film oferuje humorystyczne ujęcie smutnej historii: ojciec i córka planują niebiańskie wakacje, ale oboje są więźniami piekielnych relacji rodzinnych. Można by nawet powiedzieć, że u podstaw myślenia naszych bohaterów leży słynny cytat z Sartre'a 'Piekło to inni'. Niezdolność do wzięcia życia w swoje ręce, brak odpowiedzialności za własne działania, ślepota na podstawową życiową niesprawiedliwość - wszystko to są postawy charakteryzujące głównych bohaterów filmu" - przekonuje Jude.

"Dlatego myślę, że mój film przede wszystkim okazuje się metaforą konfliktu. Sposób, w jaki byli mąż i żona walczą o dziecko, jest wyrazem tego samego mechanizmu, który leży u podstaw wszystkich konfliktów: osobistych, zawodowych, społecznych, politycznych i nawet militarnych. W pewnym sensie nasz film to film wojenny: mieszkanie staje się prawdziwym polem bitwy, gdzie całe domowe piekło wychodzi na światło dzienne" - opowiada o tym, co chciał zawrzeć w swoim dziele.

Reklama

"'Wszyscy w naszej rodzinie' to film, który opiera się głównie na tekście, zawiera wiele charakterystycznych żartów i gier słownych - język naprawdę 'mówi' w tym filmie. Zarówno ja, jak i Corina Sabău oraz aktorzy zawsze szukaliśmy najwłaściwszych słów, których moglibyśmy użyć w dialogach. Chciałem bardzo dokładnie oddać styl wypowiadania się we współczesnej Rumunii, a przy okazji wykorzystać słowa w taki sposób, by pomogły zrozumieć bohaterów, a przy tym zakłócić komunikację między nimi. Język rumuński często brzmi okropnie śmiesznie, a tropienie śmieszności jest jednym z tematów filmu" - tłumaczy rolę języka we "Wszystkich w naszej rodzinie" Radu Jude.

"Oczywiście, to wszystko gubi się w tłumaczeniu, tym bardziej jeśli trzeba dostosować napisy do wymogów języka angielskiego i dość mocno skrócić. W przeciwnym razie byłyby zbyt długie. Ale staraliśmy się w tłumaczeniu oddać nasz zamysł i uczynić film zrozumiałym dla każdego" - podsumowuje.

Głównym bohaterem jego filmu jest Marius - rozwodnik po trzydziestce. Małżeństwo mu się, co prawda, nie udało, ale ma z niego pięcioletnią córeczkę Sofię, którą bardzo kocha. Na co dzień dziewczynka mieszka z matką, co strasznie frustruje Mariusa.

Pewnego dnia przyjeżdża po Sofię, by jak co roku zabrać ją na wspólne wakacje. Okazuje się jednak, że nic nie idzie po jego myśli. W potulnym dotąd Mariusie coś pęka. Wkrótce cała rodzina zostaje wplątana w pełną humoru, przemocy, policyjnych interwencji i miłosnych wyznań walkę.

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: 5 kwietnia | Radu Jude | piekło
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama