Woody Allen: Naga kobieta z gitarą

- Muzyka to po prostu moje hobby, nie jestem zbyt dobrym klarnecistą - wyznał słynny amerykański reżyser i aktor Woody Allen, który w środę wraz ze swoim zespołem New Orleans Jazz Band wystąpił w Katowicach.

Artysta przyleciał na lotnisko w Pyrzowicach prywatnym odrzutowcem z Kopenhagi, jego muzycy nieco wcześniej samolotem rejsowym. Przed hotelem czekała na niego grupka fanów, którym rozdał autografy.

Reklama

W Centrum Kultury Katowice artystę powitał prezydent Katowic Piotr Uszok, który wręczył mu grafikę autorstwa Karola Wieczorka, przedstawiającą nagą kobietę z gitarą, obok której widać wyłaniające się z oddali dwa smoki. Allen odpowiedział też na kilka pytań dziennikarzy, dotyczących jego filmów i muzykowania.

Jako miłośnik jazzu od 40 lat stale koncertuje z zespołem w Nowym Jorku. Grał na klarnecie jeszcze zanim zaczął robić filmy.

- To po prostu hobby, zawsze tak było. Nie jestem zbyt dobrym klarnecistą. Robię to tak, tak inni grają w tenisa w weekendy, ale ponieważ jestem aktorem i gram w filmach, ludzie przychodzą mnie oglądać. Gdybym miał wyżyć z grania, nie byłbym w stanie. Szczęśliwie, najpierw oglądają filmy, a później przychodzą na koncerty - powiedział. - Ja na koncertach po prostu dobrze się bawię, całkowicie się tym cieszę - tłumaczył.

Woody Allen i jego zespół grają tradycyjny, nowoorleański jazz. - W Stanach Zjednoczonych niewielu ludzi lubi tę nowoorleańską muzykę, jest bardzo specyficzna i popularniejsza w Europie niż w Stanach Zjednoczonych. Lubimy więc jeździć po Europie, a ludzie słuchają - mówił.

Artyści są właśnie w trakcie europejskiej trasy, koncertują m.in. w Danii, Norwegii, Niemczech, Włoszech i Hiszpanii. Jak mówił Allen, występy na całym świecie to atrakcja dla jego rodziny - dzieci lubią mieszkać w pokojach hotelowych i pływać w basenach. - Ja lubię grać wszędzie - w Europie, w Nowym Jorku. Byłbym szczęśliwy grając w domu, a ludzie by wpadali, przychodziliby muzycy - opowiadał.

Pytany o fenomen popularności jego filmów w Europie, gdzie cieszą się często większym uznaniem niż w jego ojczyźnie, Allen powiedział: - Nie wiem, czemu tak jest. Myślę, że to zasługa tłumaczenia.

Muzyka, zwłaszcza jazz, pełni też ważną rolę w filmach Allena. - Czasem scena w filmie, która jest nudna albo w ogóle nie zabawna, jeśli podłożysz do niej muzykę, staje się pełna życia - tłumaczył.

Występ Allena w Katowicach wpisuje się w starania miasta o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r. W Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek towarzyszył mu zespół w składzie: Eddy Davis (banjo i kierownictwo muzyczne), Conal Fowkes (fortepian), Simon Wettenhall (trąbka), Jerry Zigmont (puzon), John Gill (perkusja), Greg Cohen (kontrabas).

Od 17 marca do końca miesiąca w Kinoteatrze Rialto w Katowicach trwa największy w Polsce przegląd filmowej twórczości Allena. Miłośnicy jego filmów mogą obejrzeć w sumie 36 obrazów z różnych okresów jego twórczości.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Woody Allen | muzyka. | Nie | nagie kobiety | Po prostu | naga | Katowice | jazz | Woody Allen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje