Wielka Brytania: Walka z piratami

Według nowych, zatrważających danych ujawnionych przez organizację Federation Against Copyright Theft, obroty pirackiego rynku filmowego w Wielkiej Brytanii wynoszą obecnie 400 milionów funtów rocznie. Oznacza to wzrost aż o 80% w stosunku do ubiegłego roku. W związku z pogarszającą się sytuacją w powołano specjalną grupę, której zadaniem będzie uporanie się z przestępczą plagą.

Przewodniczącym grupy, którą nazwano Anti-Piracy Taskforce, został Nigel Green z organizacji UK Film Council. W jej skład weszli m.in. przedstawiciele ministerstwa kultury, mediów i sportu, reprezentanci producentów, dystrybutorów i szefów kin.

Reklama

Zadaniem nowego ciała będzie wyodrębnienie punktów krytycznych w dystrybucji filmowej i opracowanie długoterminowego planu działania, z zaostrzeniem przepisów prawnych włącznie.

Miarka cierpliwości organizacji UK Film Council, motoru napędowego nowej inicjatywy, przebrała się, gdy jej wysłannicy znaleźli na londyńskiej Oxford Street pirackie kopie DVD filmu "Lara Croft Tomb Raider: Kolebka życia" na kilka dni przed kinową premierą obrazu. Nielegalne płyty kosztowały... 5 funtów.

"Jakość tych kopii była koszmarna, przez pierwszych pięć minut film pozbawiony był w ogóle dźwięku" - raportował rzecznik UKFC.

W 2002 roku policja na Wyspach zarekwirowała 659 tysięcy nielegalnych kopii filmów, czyli dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Potencjalną wartość skonfiskowanego towaru oszacowano na około 10 milionów funtów.

Podczas jednej tylko niedawnej akcji, która miała miejsce w Hornsey, w północnym Londynie, w ręce przedstawicieli władz wpadło 100 tysięcy płyt DVD o szacunkowej wartości 1 miliona 425 tysięcy funtów, a także sprzęt komputerowy, okładki i opakowania na płyty. Trop pirackiej fabryki prowadził na Daleki Wschód.

Zdaniem organizacji Federation Against Copyright Theft (FARC) duży udział we wspomnianym 400-milionowym rynku stanowi sprzedaż nielegalnych kopii podczas giełd i handel uliczny. Pirackie filmy opakowane są zazwyczaj w sposób budzący zaufanie, jednak ich jakość pozostawia wiele do życzenia, zarówno pod względem dźwięku, jak i koloru oraz rozdzielczości.

W ostatnich latach wszystkie większe przeboje kinowe w Wielkiej Brytanii - tak rodzime, jak i hollywoodzkie - dostępne były w pirackich wersjach na długo przed kinowymi premierami.

Wśród "spiraconych" tytułów były m.in. 'Bend It Like Beckham", "Gosford Park""28 dni później", a także "Hulk", "Terminator 3: Bunt maszyn" oraz, nomen omen, "Piraci z Karaibów".

Ocenia się, że około 1/3 kopii filmów kupowanych w Wielkiej Brytanii na video to wersje pirackie, a odsetek ten bez przerwy rośnie.

Zyski z nielegalnej sprzedaży często zasilają kieszenie wielkich grup przestępczych.

Dowiedz się więcej na temat: pirackie | Wielka Brytania | film

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje