Weronika Rosati: Wciąż czeka na przełom

​Weronika Rosati ma nadzieję, że serial "Belle Epoque" przybliży ją szerszej, nie tylko kinowej, publiczności. Nie liczy jednak na to, że produkcja ta będzie dla niej nowym zawodowym otwarciem, jak niedawno napisała Karolina Korwin-Piotrowska. Gwiazda zgadza się natomiast z dziennikarką, że polskie media zanadto skupiają się na jej życiu prywatnym, pomijając dokonania zawodowe.

Nie nastawiam się na żadne przełomy - przekonuje Weronika Rosati

Karolina Korwin-Piotrowska stwierdziła ostatnio, że aktorka ma wszystko, co niezbędne jest do odniesienia sukcesu w show-biznesie: urodę, talent, ambicję i pracowitość. Przez polską publiczność jest jednak niedoceniana, a zmienić to może serial "Belle Epoque", do którego zdjęcia ruszyły w październiku. Weronika Rosati nie jest jednak pewna, czy nowa produkcja telewizji TVN faktycznie stanie się dla niej nowym otwarciem.

- Nie nastawiam się na żadne przełomy, ponieważ od początku mojej kariery, od kiedy zagrałam w "Pitbullu", każdy mówił, że coś będzie moim przełomem i nigdy nie był. Potem się okazywało, że prawie zawsze muszę zaczynać od początku - mówi Weronika Rosati agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Reklama

Gwiazda przyznaje, że jest kilka kreacji aktorskich, które widzowie mogli szczególnie zapamiętać i uznać za przełomowe. Jej zdaniem jest to m.in. rola Ormianki Dżemmy z filmu "Pitbull" oraz sanitariuszki Pestki w obrazie "Obława". Udział w serialu "Belle Epoque" aktorka traktuje jako możliwość pokazania się szerszej publiczności. - Rzeczywiście częściej grałam w kinie, a jeżeli chodzi o telewizję, to rzadziej. I to będzie taka możliwość, żeby się pokazać po prostu widzom - przekonuje Rosati.

W jednym z artykułów Karolina Korwin-Piotrowska podkreśliła, że Weronika Rosati w Polsce znana jest przede wszystkim ze skomplikowanego życia uczuciowego, a nie z dorobku zawodowego. Prasa koncentruje się raczej na jej kolejnych związkach, mniej natomiast interesuje się karierą aktorską. Gwiazda przyznaje, że wszystko, co napisała dziennikarka, jest zgodne z prawdą. - Rzeczywiście zapomina się o tym, co robiłam zawodowo, jak dużo pracuję. To jest chyba najbardziej przykre. Bo jak ktoś ma pasję i ciężko pracuje, to chce być doceniony. A jeżeli jest niezauważony, to nie jest to zbyt miłe - wyznaje Rosati.

Serial "Belle Epoque" ma być polską odpowiedzią na kultową już turecką produkcję "Wspaniałe stulecie". Oprócz Weroniki Rosati widzowie TVN będą w nim mogli zobaczyć m.in. Pawła Małaszyńskiego, Magdalenę Cielecką i Olafa Lubaszenkę. Premiera serialu zapowiadana jest na wiosnę 2017 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Weronika Rosati

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje