Weronika Rosati i Marcin Dorociński: Najtrudniejsza scena erotyczna

Marcin Dorociński i Weronika Rosati: Pamiętna para z "Pitbulla" /AKPA

Aktorski duet zagrał ekranową parę w głośnym "Pitbullu" Patryka Vegi. Najtrudniejsza była dla nich scena erotyczna.

Reklama

Opowieść o policjantach z warszawskiego Wydziału Zabójstw, poszukujących romskiego gangstera Saida, zrodziła się w 2004 roku w głowie Patryka Vegi. Trzy lata wcześniej obronił pracę magisterską na kanwie serialu dokumentalnego "Prawdziwe psy", którego był współscenarzystą i reżyserem. Film "Pitbull" (premiera miała miejsce w 2005 roku) był jego fabularnym debiutem reżyserskim. Odniósł tak duży sukces, że wkrótce powstał również serial pod tym samym tytułem, emitowany w latach 2005 - 2008.

Główną rolę męską, podkomisarza Sławomira "Despero" Desperskiego, zagrał 31-letni wówczas Marcin Dorociński. Aktor miał już wtedy doświadczenie w rolach policjantów ("Vinci, "Sfora"), ale tym razem podszedł do roli z jeszcze większym zaangażowaniem. Spiłował sobie nawet ząb, by wyglądać bardziej wiarygodnie. Jednak nie to było największym poświęceniem do roli "Despera".

Najtrudniejsza była dla niego scena erotyczna, którą musiał odegrać ze swoją filmową partnerką, wcielającą się w postać Dżemmy, 20-letnią wówczas Weroniką Rosati.

Reklama


- Takie sceny są w ogóle bardzo trudne, bo strasznie ciężko w nich o prawdę - mówił po premierze. - Weronika jest dla mnie obca, ja dla niej... Na szczęście Patryk wszystkich wyprosił. Został tylko Kuba z kamerą, chłopaki od dźwięku. Warunki były komfortowe. Zabójcze za to było dążenie do prawdy w każdym ujęciu. Patryk chciał, aby scena była dokładanie taka, jaką on sobie wyobraził. Zrobiliśmy ze 30 dubli, czyli 30 razy dostałem po kilkanaście razy w twarz. Jak skończyliśmy kręcić tę scenę, byłem trochę nieprzytomny, bo Weronika nie markowała. Ale opłacało się - tłumaczył Dorociński.

Rok po filmowym "Pitbullu" Rosati zagrała w filmie "Inland Empire" słynnego reżysera Davida Lyncha. Co prawda aktorka otrzymała niewielką rolę kurtyzany, ale miała okazję wystąpić u boku znanych aktorów: Laury Dern, Jeremy’ego Ironsa czy Justina Theroux. Kariera w Hollywood marzyła się Weronice już od dziecka. Po roli w "Inland Empire" marzenie to zaczęło się powoli ziszczać.

Aktorka od lat mieszka w Los Angeles, chodzi na wszystkie możliwe castingi. Kolekcjonuje niewielkie role, cierpliwie czekając na swoją wielką szansę. Dla kariery gotowa jest poświęcić nawet życie osobiste. Dlatego tak trudno jej znaleźć miłość. Była już związana z dziennikarzem Mariuszem Maxem Kolonko, raperem Tede. Znajomość z Andrzejem Żuławskim zakończyła się w sądzie (reżyser wydał książkę "Nocnik", w której szkalował Weronikę). A ostatnio rozpadł się jej związek z Piotrem Adamczykiem.

Marcin Dorociński (42 l.) po roli w "Pitbullu" wyznał, że gdyby nie został aktorem, chciałby pracować w policji, tak bardzo podobało mu się tropienie przestępców. Na szczęście aktorstwo jest jego powołaniem, bo kolejne filmy, w których gra, obsypywane są nagrodami ("Rewers", "Jack Strong", "Lęk wysokości", "Róża", "Jesteś Bogiem", "Pod Mocnym Aniołem"). Tak kieruje swoją karierą, by w jego filmografii nie zdarzały się nieambitne pozycje.

W przeciwieństwie do Weroniki Rosati, Marcin Dorociński bardzo chroni swoje życie prywatne i wydaje się stały w uczuciach. Pod koniec lat 90. był w związku z Małgorzatą Kożuchowską (poznali się na studiach w szkole aktorskiej), a od 10 lal jego żoną jest scenografka Monika Sudół. Mają syna Stanisława (8 l.) i córkę Janinę (6 l.).

MH

Dowiedz się więcej na temat: PitBull | Marcin Dorociński | Weronika Rosati

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje