Weekend w kinie: Mroczne cienie

Brytyjska komedia "Zawsze jest czas na miłość" udowadnia, że tytułowe uczucie potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie - niezależnie od wieku, pojemności portfela i tego "co ludzie powiedzą". Emily Walters (Diane Keaton) jest amerykańską wdową mieszkającą w sąsiadującej z wiejskim otoczeniem dzielnicy Londynu. Kobieta nie może jednak znaleźć sobie miejsca w życiu. Nie ma głowy do takich "drobnostek" jak własne mieszkanie, finanse czy przyszłość własnego syna. Pewnego dnia poznaje ekscentrycznego właściciela osobliwej chatki znajdującej się na obrzeżach miasta (Brendan Gleeson). Między nimi rodzi się wyjątkowa więź, która przeczy wszystkim konwenansom. Wkrótce mężczyzna staje się celem nieuczciwych przedsiębiorców, którzy chcą go wysiedlić. Emily zrobi wszystko, aby mu pomóc, ryzykując nawet odrzucenie przez grono dotychczasowych znajomych. Mężczyzna okazuje się być wrażliwym romantykiem, a nietypowa relacja z każdym dniem przeradza się w "coś więcej". Niespodziewany romans wypełnia lukę w życiu obojga.

Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje