Wajda, Polański i Stuhr

Bogata prezentacja polskiej kinematografii kilku dekad uświetni rozpoczynający się w piątek międzynarodowy festiwal filmowy w Turynie. W jego ramach odbędzie się pierwszy we Włoszech pokaz "Katynia" Andrzeja Wajdy.

Najważniejszym bohaterem i specjalnym gościem festiwalu będzie Roman Polański, który zaprezentuje pełną retrospektywę filmów w swojej reżyserii i ze swoim udziałem, w tym wiele produkcji polskich. W festiwalowym jury zasiadać będzie Jerzy Stuhr.

Reklama

Podkreśla się, że dawno polskie kino nie było tak obecne, jak będzie na prestiżowej imprezie filmowej w stolicy Piemontu.

Pierwszy pokaz "Katynia" we Włoszech, po wielu miesiącach opóźnienia z powodu komplikacji w rozmowach na temat dystrybucji, odbędzie się w Turynie w sobotę wieczorem. Poprzedzi go emisja wywiadu z Andrzejem Wajdą, oraz specjalnego przesłania polskiego reżysera, który nie przyjedzie na festiwal. Na niedzielę zapowiedziano konferencję prasową na temat "Katynia".

Najważniejszym przeglądem festiwalu będzie wielka retrospektywa twórczości Romana Polańskiego. Zaprezentowanych zostanie kilkadziesiąt filmów - od debiutanckich etiud, po pierwszy głośny "Nóż w wodzie", wielkie międzynarodowe produkcje oraz "Pianistę". Będzie można obejrzeć także filmy z jego udziałem, między innymi "Zemstę" Andrzeja Wajdy, gdzie brawurowo zagrał Papkina, "Pokolenie" i najnowszy film dyrektora festiwalu Nanniego Morettiego - "Caos calmo" ("Spokojny chaos").

W programie przeglądu są także filmy reklamowe, nakręcone przez Polańskiego i dokument na jego temat. Reżyser będzie w Turynie nadzwyczajnym gościem.

Dyrektor Instytutu Polskiego w Rzymie Jarosław Mikołajewski powiedział w czwartek, że wielkim powodem do satysfakcji jest to, że "Katyń" Wajdy, choć do Włoch dociera z dużym opóźnieniem, swój pierwszy pokaz będzie miał na tak ważnym, niezwykle cenionym i prestiżowym festiwalu.

"Impreza turyńska to nie targowisko próżności, ale wielkie święto kina prawdziwie artystycznego, niezwykle ambitnego" - zauważył. Według Jarosława Mikołajewskiego włoska premiera filmu na tak ważnym festiwalu to bardzo znaczące wydarzenie.

"W Turynie na kino polskie padnie bardzo mocne światło, to powód do wielkiej radości" - dodał.

Festiwal otworzy w piątek pokaz filmu "W" , bardzo krytycznej opowieści o życiu prezydenta George'a W. Busha w reżyserii jego zagorzałego przeciwnika - Olivera Stone'a. Wcześniej włoska prasa informowała, że film ten został odrzucony przez dyrekcję październikowego festiwalu w Rzymie, organizowanego przez prawicowe władze miasta.

Dyrektor festiwalu - Nanni Moretti został skrytykowany przez rządzącą we Włoszech centroprawicę za to, że wśród 37 filmów dopuszczonych do konkursu nie ma ani jednego włoskiego tytułu. Według przeciwników Morettiego, laureata Złotej Palmy z Cannes i sympatyka lewicy, ma to świadczyć o tym, że lekceważy on rodzimą kinematografię i promuje wyłącznie kino światowe. Politycy koalicji zażądali nawet, żeby Moretti wytłumaczył się ze swej decyzji o doborze repertuaru przed włoskim parlamentem.

Festiwalowa publiczność będzie mogła również obejrzeć słynny film "Moonlighting" ("Fucha") Jerzego Skolimowskiego z 1982 roku.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Wajda | Roman Polański | Jerzy Stuhr | W.E. | festiwal | film | kino | Wajda | stuhr

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje