Verhoeven wraca do Europy?

Hollywoodzki reżyser Paul Verhoeven ("Człowiek - widmo") rozważa nakręcenie filmu w rodzimej Holandii. Twórca zainteresował się scenariuszem opartym na powieści "Montyn". Jest to historia niezwykłego życia słynnego holenderskiego artysty.

Ostatnim filmem, jaki Paul Verhoeven nakręcił w Holandii, był "Czwarty człowiek" z 1983 roku.

Reklama

Reżyser odniósł sukcesy w Ameryce takimi obrazami, jak: "Robocop" (1987), "Pamięć absolutna" (1990), czy "Nagi instynkt" (1993).

Publiczność przyjęła jednak chłodno "Człowieka-widmo" (2000). Od tamtej pory Verhoeven nie znalazł godnego zainteresowania projektu.

Być może sytuacja zmieni się w tym roku. Reżyser prowadzi rozmowy na temat sfilmowania powieści "Montyn" (1982), którą napisał Dirk Ayelt Kooiman.

Znany artysta Jan Montyn, bohater powieści, wstąpił w 1944 roku na ochotnika do niemieckiej marynarki walczącej z Rosjanami na froncie wschodnim. Po zakończeniu II wojny światowej zaciągnął się do Legii Cudzoziemskiej. W jej szeregach służył podczas wojen w Korei, Wietnamie i Kambodży.

Obecnie Montyn na przemian mieszka w Tajlandii, dostarcza pomoc charytatywną w Indochinach, pracuje w paryskim studio i bryluje w artystycznych środowiskach zachodniej Europy, USA i Japonii, gdzie jego ryciny i kwasoryty znajdują nabywców za olbrzymie sumy.

W tym roku powstał już o nim holenderski film dokumentalny. Scenariusz fabularnej opowieści napisze Edwin de Vries, autor "Bagażu życia" i "Odkrycia nieba", które reżyserował Jeroen Krabbé.

Krabbé był niegdyś jednym z ulubionych aktorów Paula Verhoevena, zagrał w jego "Żołnierzu Orańskim", "Spetters" i "Czwartym człowieku".

Dowiedz się więcej na temat: Paul Verhoeven | europ | życia | powieści | film | widmo | wraca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje