​"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" wygrywają w Toronto

​"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" Martina McDonagha został uznany za najlepszy film na festiwalu w Toronto. Tym samym stał się jednym z głównych kandydatów do Oscara.

W główne role w filmie "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" wcielają się Woody Harrelson i Frances McDormand

Festiwal w Toronto uważany jest za jeden z najważniejszych festiwali filmowych Ameryki Północnej. Impreza ma formę przeglądu, a o zwycięstwie decyduje przede wszystkim publiczność. W tym roku bezkonkurencyjny okazał się obraz McDonagha, autora "7 psychopatów" (2012) czy "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj" (2008). W najnowszym dziele reżysera wystąpili m.in. Frances McDormand, Woody Harrelson i Sam Rockwell.

Reklama

"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" automatycznie zaczął więc być brany pod uwagę jako poważny kandydat do Oscara. Stało się tak nie bez przyczyny. Wygrana w Toronto to, jak się okazuje, często dobry prognostyk dla artystów. Po najważniejszą statuetkę w filmowej branży sięgały bowiem niejednokrotnie właśnie te tytuły, którym wcześniej udało się zdobyć nagrodę w kulturowej stolicy Kanady. Były to m.in. "Jak zostać królem" (2010), "Slumdog. Milioner z ulicy" (2008) czy "Zniewolony. 12 Years a Slave" (2013).

Zdobywcą drugiego miejsca w głównej kategorii został obraz "I, Tonya" Craiga Gillespie, w którym pierwszoplanową rolę zagrała Margot Robbie. Na trzecim miejscu uplasował się "Call Me by Your Name" Luki Guadagnino.

W sekcji Midnight Madness widzowie za najlepszy film uznali "Bodied" Josepha Kahna. Nagrodę publiczność dla dokumentu otrzymał zaś "Visages, villages" (inny tytuł - "Faces Places") Agnès Vardy. 

Dowiedz się więcej na temat: Martin McDonagh | Trzy billboardy za Ebbing

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje