Tom Cruise wyjaśnia "aferę pośladkową"

Kilka tygodni temu w mediach społecznościowych pojawiła się sugestia, jakoby Tom Cruise w scenach z filmu "Walkiria" (2008) miał używać protezy pośladków. Aktor stanowczo zaprzecza takim doniesieniom.

Tom Cruise i jego pośladki w filmie "Walkiria"

Gwiazdor serii "Mission: Impossible" stał się niedawno sensacją internetu po tym, jak na Twitterze jeden z użytkowników wrzucił przeprowadzaną kadr po kadrze analizę sceny z "Walkirii". Miała ona, w zamyśle autora, prezentować, że Cruise w niektórych scenach filmu mógł mieć na sobie sztuczne pośladki marki Beny.

Reklama

Tweet dość szybko zyskał ogromną popularność. W końcu odniósł się do niego sam hollywoodzki gwiazdor. W wywiadzie dla portalu "ScreenRant" Cruise stwierdził - "Nic o tym [plotce - przyp. red.] nie słyszałem". Po chwili dodał - "W scenach z ‘Walkirii’ nie było żadnych protez. Żadnych".

Aktor został także zapytany, czy "naturalnie" nakręcił także podobne sceny w jego nowej produkcji "Barry Seal: Król przemytu". 55-latek podszedł to tematu z humorem.

"To nie jest CGI, to ja" - odpowiedział. "W filmach sam świecę dupą. Żeby było jasne - sam świecę własną dupą. Bez Benego".

Dowiedz się więcej na temat: Toms Cruise

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje