Tarzan Skarsgarda zbyt grzeczny na seks

Reżyser najnowszej kinowej wersji "Legendy Tarzana", David Yates ("Harry Potter i Insygnia śmierci"), podczas jednego z wywiadów przyznał, że film doczekał się znaczących cięć. By uniknąć wyższej kategorii wiekowej, ofiarą montażystów padły sceny seksu między tytułowym bohaterem, granym przez Alexandra Skarsgarda, a Margot Robbie - filmową Jane.

Reżyser zadecydował, że widzowie nie zobaczą intymnych chwil Jane i Tarzana

Yates przyznał, że wolał poświęcić dosłowność na rzecz emocji i zmysłowości. "Podobał mi się pomysł, że te postaci mogą uprawiać świetny seks i że może on przybrać dość pierwotną formę. Wersja, z którą skończyliśmy, jest jednak bardziej wyciszona, zyskuje dzięki temu na zmysłowości, mimo tego, że staraliśmy się dotknąć kwestii pierwotnych żądz" - opowiadał reżyser.

Reklama

Dla serwisu Yahoo wyznał natomiast, że wycięto także kontrowersyjną scenę pocałunku między bohaterem Skarsgardem, a jego głównym filmowym przeciwnikiem, w którego wcielił się Christopher Waltz.

"Zrezygnowaliśmy z tego, bo było to o krok za daleko", przyznał twórca, "moment, gdy Christoph całuje Tarzana był bardzo dziwny. Na początku nam się podobał, jednak podczas testowych pokazów widownia była nim zażenowana. Doszliśmy więc do wniosku, że ta scena jest nieco zbyt wymyślna".

Film "Tarzan: Legenda", w którym poza Skarsgardem, Robbie i Waltzem, wystąpili również Samuel L. Jackson i Jim Broadbent, wszedł do polskich kin 1 lipca.

Dowiedz się więcej na temat: Tarzan: Legenda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje