Reklama

Szczęście przyciąga szczęście

Kate Hudson emanuje szczęściem w życiu i na ekranie, a jej nowa romantyczna komedia "Odrobina nieba" jest prezentem na Walentynki dla zakochanych.

Piękna, utalentowana i pełna radości życia. Trudno jej nie lubić. Trzydziestotrzyletnia Hudson ma równie liczne grono fanów, co szczerych przyjaciół, którzy uważają, że tak, jak bohaterki jej popularnych romantycznych komedii ("Jak stracić chłopaka w 10 dni", "Mama na obcasach") potrafi swoim uśmiechem rozjaśnić najbardziej ponury dzień.

W połowie ubiegłego roku wyznała, że jest szczęśliwa, jak nigdy wcześniej. Urodziła drugiego synka i odnalazła miłość w ramionach Matthewa Bellamy, lidera rockowego zespołu Muse.

- Od roku jestem do szaleństwa zakochana!. Czasami słyszy się jak ludzie mówią: 'Nigdy nie przypuszczałam, że będę z kimś takim', ale to naprawdę trudno jest przewidzieć - zdradziła w ubiegłym roku.

Reklama

- Byłam w 'czarnej dziurze', gdy nieoczekiwanie spotkałam Matthewa i wszystko się zmieniło. Moje życie nabrało barw, odzyskałam spokój, dystans do kariery, siebie, świata i nareszcie nauczyłam się głośno mówić o własnych uczuciach - stwierdziła.

- A ponieważ szczęście przyciąga szczęście, wkrótce też powiększyła się moja rodzina i znów jest dla mnie najważniejsza - podsumowała aktorka.

Nic dziwnego, że akcje kolejnych filmów z Kate Hudson też kręcą się wokół miłości. Niedawno w kinach mogliśmy oglądać ją w romantycznej komedii "Pożyczony narzeczony", w której uczucia jej bohaterki wystawione zostały na ciężką próbę przez ukochanego i bliską przyjaciółkę.

A w najnowszym filmie "Odrobina nieba" wciela się w postać beztroskiej singielki Marley, która po serii przelotnych romansów poznaje wreszcie mężczyznę swoich marzeń, przystojnego doktora. Kapryśny los sprawia, że to właśnie od niego dowiaduje się, jak kruche jest życie i dlaczego warto cieszyć się każdą jego chwilą.

Przeczytaj recenzję "Odrobiny nieba" na stronach INTERIA.PL!

"Odrobina nieba" okrzyknięta już "Love Story" naszych czasów, jest walentynkowym prezentem od Kate dla wszystkich zakochanych.

Teraz gwiazdę można spotkać na planie thrillera "The Reluctant Fundamentalist" o pakistańskim imigrancie pracującym na Wall Street, który po tragedii 11 września musi na nowo "odnaleźć się" w Ameryce i swoim związku z piękną, bogatą mieszkanką nowojorskiego Manhattanu.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

To i Owo
Dowiedz się więcej na temat: Kate Hudson
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy