Reklama

"Święta czwórca": Swingersi na Karaibach

Jeśli nasze życie seksualne wieje nudą, źródłem inspiracji może być dla nas film w reżyserii Jana Hřebejka, na podstawie scenariusza Michala Viewegha. "Święta czwórca" trafi na ekrany polskich kin 5 kwietnia.

"Święta czwórca" to opowieść o dwóch parach, które dla zabicia monotonii w małżeńskim pożyciu decydują się na dość oryginalne rozwiązanie. Zostaje ono wdrożone na próbę w egzotycznym otoczeniu wyspy karaibskiej, która stanowi scenerię dla znacznej części filmu Hřebejka.

Reklama

"Wyspa Salt Cay jest daleka od wyobrażeń, jakie przychodzą nam na myśl, gdy słyszymy określenie "tropikalna wyspa". Na wyspie praktycznie nie ma dróg ani drzew, mieszka na niej więcej osłów niż ludzi. Są tam tylko dwa bary, które wyglądają jak speluny. Jedyny hotel z prawdziwego zdarzenia został zniszczony przez huragan" - mówi reżyser.

Scenariusz nie jest adaptacją książki, ale pierwszym autorskim scenariuszem Michala Viewegha. "Wszystko zaczęło się, gdy próbowałem napisać kolejną książkę i okazało się, że więcej jest w niej dialogów niż opisów. Zdałem sobie wtedy sprawę, że powstaje scenariusz, a nie powieść. Ponadto uznałem, że sceny rozgrywające się na Karaibach oraz sceny erotyczne, których jest całkiem sporo, są bardziej sugestywne w formie filmowej" - mówi Viewegh.

Bohaterami filmu są dwaj elektrycy, Ondra (Hynek Čermak) i Vitek (Jiri Langmajer), którzy otrzymują ofertę pracy na wyspie karaibskiej, na której huragan zniszczył linie elektryczne. Są przyjaciółmi i sąsiadami, a ich rodziny żyją w całkowitej harmonii. Ich żony, Dita (Viktorie Čermáková) i Marie (Marika Procházková), lubią się, zaś nastoletni synowie Ondry chodzą z dorastającymi córkami Vitka. Krótko mówiąc, ich życie jest nieustającą idyllą, na którą cieniem kładzie się jedna, jedyna rzecz - nuda w małżeńskim pożyciu.

Dlatego, gdy los rzuca im rękawicę w postaci propozycji pracy za granicą, mężczyźni podejmują wyzwanie i zabierają na Karaiby swoje żony. To właśnie w owym egzotycznym raju wymyślają plan, który na zawsze odmieni ich życie seksualne.

Jak na czeskie kino, jest to film wyjątkowy. Zdjęcia zostały zrobione na egzotycznej karaibskiej wyspie. W roli małżonków obsadzono rodzeństwo - Hynka i Viktorie Čermak.

"Nie wiem, czy byłbym w stanie nakręcić prawdziwą scenę erotyczną z udziałem brata i siostry, ale sportretowanie rozpadu życia intymnego małżeństwa było świetną zabawą. Wszyscy doskonale się przy tym bawiliśmy. Hynek i Viktoria powiedzieli tylko, że może powinni zachować to w tajemnicy przed rodzicami, żeby oszczędzić im szoku" - tłumaczy Hřebejk.

Twórca "Świętej czwórcy" wiedział, że ma do czynienia z delikatna materia filmową.

"Gdy kręci się scenę erotyczną, która nie ma być w stylu "soft porno", nie można przedobrzyć. Co więcej, ta komedia ma elementy slapstickowe. Gdyby brat i siostra mieli zagrać namiętne sceny erotyczne, mógłby to być dla nich pewien problem, ale tu mieli przedstawić znudzonych sobą kochanków. Staraliśmy się nakręcić te sceny w gustowny sposób i uniknąć banalnego efektu" - zakończył reżyser.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Wilki zapraszają do udziału w konkursie

Dowiedz się więcej na temat: Jan Hrebejk | Święta czwórca | \ Film | 5 kwietnia | swingersi | na | święta czwórca

Reklama

Wasze komentarze (537)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje