"Steve Jobs": Kim jest Joanna Hoffman?

O ile nazwiska Steve’a Jobsa czy Steve’a Wozniaka są znane na całym świecie, o tyle Joanna Hoffman do niedawna pozostawała dla wielu osobą anonimową. Dopiero Dannny Boyle i Aaron Sorkin, twórcy obrazu "Steve Jobs", zdecydowali się oddać jej sprawiedliwość i przedstawić jako jedną z najważniejszych osób w historii Apple Inc. Do premiery filmu niewielu wiedziało, że grana przez Kate Winslet prawa ręka genialnego przedsiębiorcy jest z pochodzenia Polką. Jeszcze mniej, że jej ojcem jest ceniony reżyser... Jerzy Hoffman.

Kate Winslet jako Joanna Hoffman w filmie "Steve Jobs"

Joanna Hoffman przyszła na świat 27 lipca 1955 roku. Jej matka, Ormianka, po rozwodzie z polskim reżyserem Jerzym Hoffmanem ("Potop", "Pan Wołodyjowski", "Ogniem i mieczem") postanowiła wrócić do swojego kraju. Z tego też powodu przyszła "prawa ręka" Steve'a Jobsa dzieciństwo spędziła poza polskimi granicami. Wyjątkiem był trzyletni okres, kiedy Joanna mieszkała z ojcem i jego drugą żoną Walentyną w Polsce. Matka dziewczynki związana była wówczas z Amerykaninem i mała Joanna nie mogła się z nią przeprowadzić.

Reklama

Reżyser musiał się nagimnastykować, by sprowadzić córkę do Polski. Zgłosił kradzież paszportu i do nowego dokumentu wpisał Joannę, chociaż prawo do opieki nad dziewczynką miała jej matka. Jerzy Hoffman z rozbawieniem wspomina chwile przed wylotem z Armenii. "Instynkt podpowiedział mi, żeby kupić Joannie większego od niej misia. Tak z rzucającą się w oczy maskotką wkroczyliśmy do samolotu" - opowiada w książce "Po mnie choćby 'Potop" (2015).

Ostatecznie obojgu udało się bez większych komplikacji dolecieć do Polski. Jak wspomina reżyser, jego córka uczęszczała do szkoły przy ambasadzie radzieckiej, gdzie mogła porozumiewać się z nauczycielami po angielsku. Dopiero tam nauczyła się polskiego.

Gdy Joanna wróciła do Stanów, częstotliwość ich spotkań zależała głównie od sytuacji politycznej na świecie. Oboje ciepło wspominają wizytę reżysera w USA przy okazji ceremonii rozdania Oscarów w 1975 roku, kiedy o statuetkę za najlepszy film nieanglojęzyczny walczył jego "Potop". Joanna zaprosiła go wtedy na kolację do swojego pokoju w akademiku.

Jerzy Hoffman przyznaje, że był zdziwiony obraną przez córkę drogą kariery. Nie wiedział, że w prestiżowym Massachusetts Institute of Technology (MIT), gdzie studiowała, specjalizację wybiera się dopiero na ostatnim roku. Przed podjęciem pracy w Apple Inc., w kręgu jej zainteresowań znajdowały się między innymi archeologia i fizyka. Dopiero później dołączyła do zespołu Apple'a, w którym spotkała Jobsa oraz swojego przyszłego męża, Francuza Alaina Rossmanna.

Swą pracę rozpoczęła w 1980 roku. Była piątą osobą zatrudnioną w zespole. Jako jedyna zajmowała się w nim marketingiem. Także ona reklamowała Macintosha przedstawicielom środowisk naukowych, zanim okazał się on hitem wśród biznesowych. Odpowiadała za marketing systemu w Europie i Azji. Z Jobsem współpracowała do samego końca. Jako jedna z niewielu potrafiła przeciwstawić się Jobsowi. Pracownicy przyznawali nawet wewnętrzną nagrodę dla osoby, która najlepiej "postawi się" wizjonerowi – o której ten zresztą doskonale wiedział i lubił ją. Joanna otrzymała ją dwukrotnie. Jej postawa stała się wzorem dla wielu kobiet pracujących później w Apple.

Gdy rozpoczęto prace nad filmem "Steve Jobs", długo poszukiwano aktorki, która zagra Joannę. Zanim zaangażowano Winslet, mówiono o Jessice Chastain i Natalie Portman. Przygotowując się do roli, Winslet kilkukrotnie spotkała się z Hoffman. "Byłam bardzo spięta, ponieważ zupełnie nie przypominam Joanny, a ona nie przypomina mnie" - wspomina.

Jak zaznaczyła aktorka, jej celem nie było upodobnienie się i nauka gestów odgrywanej osoby, lecz poznanie jej historii. "Dzięki niej ujrzałam inną, cieplejsza stronę Steve'a Jobsa, którą ukrywał przed światem i ujawniał tylko najbliższym" - mówi. Kate Winslet wspomniała także o relacji, jaka łączyła Steve'a Jobsa i Joannę Hoffman. "Nigdy nie czuła się przez niego zastraszana. Traktowała go jak równego sobie i uważała za wymagającą osobę".

Ostatecznie rola Kate Winslet zebrała świetne recenzje i już dziś wróży jej się nominacje do najważniejszych nagród. Zadowolona była także sama Hoffman. "Naprawdę nie mogę narzekać, że to ona (Kate Winslet) mnie grała" – wyznała w jednym z wywiadów. "W pierwszej wersji moja postać była o wiele bardziej zdyscyplinowana wobec Jobsa. Nigdy nie pełniłam takiej roli. Chyba zdołałam to jej (Winslet) przekazać" - dodała Hoffman.

Dziś Joanna Hoffman jest konsultantką organizacji non profit, którym pomaga efektywniej działać i przeprowadzać operacje. Wraz z mężem, z którym doczekała się dwójki dzieci, mieszka w Dolinie Krzemowej. Do dziś utrzymuje dobre relacje ze swym ojcem.

"Córka jest moim najlepszym przyjacielem, a ja jestem dumny z jej dokonań" - przyznał w wywiadzie rzece z Jackiem Szczerbą polski reżyser.

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Hoffman | Joanna Hoffman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje