Spór o Oscara "Obywatela Kane'a"

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", zakończył się spór w sprawie o własność nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej przyznanej Orsonowi Wellesowi za scenariusz filmu "Obywatel Kane". Jak uznał amerykański sąd, Oscar należy do córki laureata. Beatrice Welles odziedziczyła prawo do cennej nagrody po swym ojcu, który umarł w 1985 roku.

Wtedy okazało się, że statuetka zaginęła. Welles wystąpiła więc do Amerykańskiej Akademii Filmowej o wydanie duplikatu. Dostała go, ale musiała podpisać oświadczenie, że jeśli kiedykolwiek będzie chciała sprzedać statuetkę, to Akademia ma prawo pierwokupu za symboliczną kwotę 1 dolara.

Reklama

Jednak w 1994 roku odnalazł się oryginalny Oscar. Miał go Gary Graver, operator Wellesa. Sąd uznał wówczas, że musi go oddać córce słynnego reżysera.

Kiedy Beatrice w zeszłym roku próbowała wystawić oryginalnego Oscara na sprzedaż w domu aukcyjnym Christie's, Amerykańska Akademia Filmowa zablokowała transakcję. Córka Wellesa wytoczyła proces Akademii i wygrała. Sąd uznał bowiem, że umowa o prawo pierwokupu dotyczyła duplikatu, a nie oryginału.

To ważny wyrok dla kolekcjonerów Oscarów.

Akademia stara się bowiem blokować ich odsprzedaż, domagając się od laureatów między innymi podpisywania oświadczeń, że tego nie uczynią. W ten sposób udało na przykład nie dopuścić do sprzedaży Oscara Clarka Gable'a. Nie zawsze jednak udaje się zablokować oscarowy handel - w 1999 roku Michael Jackson kupił za 1,5 miliona dolarów statuetkę przyznaną filmowi "Przeminęło z wiatrem".

INTERIA.PL/GW

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje