Russell Crowe opóźnia produkcję

Początek realizacji dramatu "Cinderella Man" został przesunięty ze stycznia na marzec 2004 roku. Przyczyną takiej decyzji producentów są rodzinne sprawy mającego zagrać główną rolę Russella Crowe'a ("Gladiator", "Piękny umysł"). Żona aktora, Danielle Spencer, jest w ciąży i gwiazdor chce być przy niej aż do porodu ich pierwszego dziecka.

"Cinderella Man" to opowieść o legendarnym bokserze Jimie Braddocku, który podczas Wielkiego Kryzysu czarował udręczonych Amerykanów. Apogeum jego sławy przypadło na rok 1935, kiedy to w morderczej, 15-rundowej walce pokonał Maxa Baera, bokserskiego mistrza wagi ciężkiej.

Reklama

Rolę żony głównego bohatera ma zagrać Renee Zellweger ("Chicago"). Dla aktorki przesunięcie terminu powinno być korzystne, we wrześniu wejdzie bowiem na plan drugiej części "Dziennika Bridget Jones". Kilka dodatkowych tygodni przerwy pozwoli jej uporać się z lekką nadwagą, niezbędną do wcielenia się w postać Bridget Jones.

Reżyserem "Cinderella Man" będzie Ron Howard ("Apollo 13", "Piękny umysł"), którego ostatni obraz, western "The Missing", trafi na amerykańskie ekrany w grudniu.

Produkcja filmu realizowanego przez firmę Imagine Entertainment dla studia Universal ma ruszyć 1 marca 2004 roku.

Wytwórnia nadal podtrzymuje zamiar wprowadzenia "Cinderella Man" do kin pod koniec 2004 roku.

Dowiedz się więcej na temat: Russell Crowe | umysł | film | MAN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje