Rozpoczyna się Festiwal Filmów Ukraińskich

Film o emigracji Ukraińców, dwa obrazy o Karpatach i dokument o Majdanie - m.in. te produkcje można będzie zobaczyć w ramach rozpoczynającego się w Warszawie Festiwalu Filmów Ukraińskich. Zaplanowano także m.in. warsztaty kuchni ukraińskiej.

W ramach festiwalu publiczność przypomni sobie dokumentalny "Majdan" Siergieja Łoźnicy

Impulsem do zorganizowania Festiwalu Filmów Ukraińskich była świadomość, jak powiedziała pomysłodawczyni wydarzenia Beata Bierońska-Lach, że pomimo bliskości z Ukrainą nie znamy produkcji kina ukraińskiego. - Ukraińcy to największa grupa cudzoziemców mieszkająca w Warszawie. Łączy nas bliskie sąsiedztwo i wspólna historia. W tym roku również przypada 25 lat od uzyskania przez Ukrainę niepodległości - zaznaczyła. - Co wiemy na temat naszych sąsiadów? Co ich boli, o czym marzą i jakie tematy są dla nich ważne? Podczas festiwalu (...) będziemy chcieli pokazać jak wygląda współczesne życie Ukraińców oraz samą Ukrainę - dodała.

Jak podkreśliła Bierońska-Lach "największą siłą napędową i motywacją była jednak historia Ołeha Sencowa". - Postać reżysera była jedną z inspiracji, by zorganizować festiwal. Po aneksji Krymu Ołeh został uznany za terrorystę i trafił do łagru na dwadzieścia lat. Podczas festiwalu zorganizujemy zbiórkę pieniędzy: głównie przeznaczone będą na prawników, część zostanie również przekazana jako wsparcie dla córek Ołeha, którymi opiekuje się babcia - powiedziała.

Reklama

Na festiwalu zobaczymy "Gracza", fabularny debiut Sencowa, który zdobył uznanie na Festiwalu Filmowym w Rotterdamie w 2012 roku. Bohaterem filmu kręconego wśród autentycznych graczy, podczas prawdziwych wydarzeń, jest Alex, nastolatek z ukraińskiej wsi. 

Wydarzenie otworzy pokaz "Gniazda turkawki". Produkcja porusza problem masowej emigracji Ukraińców. Jej główną bohaterką jest Daryna, która po 2 latach nielegalnej pracy we Włoszech wraca do kraju i do swojej rodziny.

Film - laureat tegorocznego Złotego Księcia w kategorii najlepszy ukraiński film fabularny na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Odessie - w trakcie festiwalu będzie można obejrzeć dwukrotnie - w czwartek i piątek. Gościem drugiego pokazu będzie Taras Tkaczenko, reżyser.

Publiczność zobaczy także "Majdan. Rewolucję godności" - przykład "obserwacyjnego kina dokumentalnego". W obrazie, jak zapowiada organizator Festiwalu, obserwujemy "kijowski Plac Niepodległości i protestujący na nim upokarzany dotąd naród, który powoli zaczyna budzić się ze snu, czuje się wolny i chce zawalczyć o swoją godność i niezależność, występując tym samym przeciwko bezprawiu i dyktaturze".

Reżyser - Siergiej Łoźnica - zaczął pracę nad filmem spontanicznie. Jesienią 2013 roku wyjechał do Kijowa w celu zmontowania obrazu o Babim Jarze. Kiedy rozpoczęły się wydarzenia na Majdanie, Łoźnica zmienił plany i przez miesiąc sam filmował rewolucyjne wystąpienia na Placu Niepodległości. Dopiero po miesiącu zastąpił go drugi operator. Po zakończeniu zdjęć potajemnie zmontował film w Wilnie, aby zdążyć na premierowy pokaz filmu na festiwalu w Cannes w 2014 roku.

W programie festiwalu znalazły się również pokazy filmów, których akcja dzieje się w Karpatach. W "Cieniach zapomnianych przodków" (reż. Sergej Paradzanov, 1964), kanonicznym filmie kina ukraińskiego, poznamy historię tragicznej miłości pochodzących ze zwaśnionych ze sobą rodów Iwana i Mariczki.

"Żywy ogień", debiut reżysera Ostapa Kostiuka, to z kolei dokument o życiu i pracy pasterzy w Ukraińskich Karpatach. Obraz powstawał cztery lata: tyle czasu trwała wspólna wędrówka ekipy filmowej i pasterzy. Bohaterami filmu są trzy pokolenia Hucułów: młody Iwanko, zaczynający naukę w szkole z internatem; dojrzały, będący w sile wieku Wasyl - właściciel gospodarstwa - oraz osamotniony i gotowy na śmierć staruszek Iwan.

Prócz tego organizatorzy proponują seans ukraińskiego kandydata do Oscara - "Ukraińskich szeryfów" w reż. Romana Bondarczuka. To, jak czytamy w opisie filmu, "tragikomiczna opowieść o dwóch szeryfach, którzy działają na południu Ukrainy i próbują powstrzymać przestępczość". "Film śledzi ich losy, ukazując komizm codziennych sytuacji, w czym przypomina prozę Nikołaja Gogola" - zapowiedziano.

Podczas festiwalu odbędzie się również pokaz bajek dla dzieci, połączony z zabawami, które poprowadzą animatorzy znani z Misiowych Poranków. Ukraińcy gotujący na co dzień w Kuchni Konfliktu poprowadzą z kolei warsztaty kuchni ukraińskiej. 

Pokazy filmów będą się odbywać w warszawskim Kinie Iluzjon. Wydarzenie potrwa do niedzieli.

Dowiedz się więcej na temat: Ołeh Sencow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje