Ritchie kręci komedię historyczną

Guy Ritchie ("Porachunki", "Przekręt"), zmartwiony nieprzychylnym przyjęciem swojego ostatniego filmu "Revolver", planuje realizację kolejnej produkcji - komedii historycznej. "Revolver", powrót Ritchiego do gatunku filmu gangsterskiego, rozczarował krytyków oraz fanów.

Trzy lata wcześniej, jego reżyserski wysiłek z Madonną w głównej roli "Rejs w nieznane", również nie zdobył sobie uznania jego wcześniejszych filmów.

Reklama

Ritchie zaczyna pracę nad nową produkcją, która opowiadać ma o czasach XVI-wiecznego Imprerium Otomańskiego.

"Skończyłem scenariusz opowiadający o oblężeniu Malty przez Turków, co zajęło mi około roku" - powiedział Ritchie.

Reżyser nie ukrywa, że inspiracją był dla niego film "Piraci z Karaibów. Klątwa Czarnej Perły".

"Myślę, że tego typu historie są dobre tylko wtedy, gdy są zabawne. Nie sprawdza się zupełnie opowiadanie ich na poważnie, bo wtedy okazują się tylko bardzo głupiutkimi historyjkami" - powiedział mąż Madonny.

"Jeśli moja kariera miałaby pójść w stronę komediową, będę kręcił filmy podobne do Piratów" - zakończył Ritchie.

"Revolver" zadebiutuje na polskich ekranach 18 listopada.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: \ Film | guy ritchie | film

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje