Reżyser "Nagiego instynktu" znudzony scenami seksu

Paul Verhoeven, reżyser filmu "Nagi instynkt", jest znudzony erotycznymi scenami we współczesnym kinie Hollywood.

Paul Verhoeven na lodnyńskiej premierze swego najnowszego filmu "Elle"

Holenderski reżyser, który w 1990 roku zrealizował thriller erotyczny "Nagi instynkt" z Sharon Stone i Michaelem Douglasem, oskarżył hollywoodzkie wytwórnie o brak odwagi w podejmowaniu kontrowersyjnych tematów, twierdząc, że w amerykańskim kinie chodzi jedynie o zarabianie pieniędzy.

Reklama

"Jeśli film ma dostać kategorię wiekową PG-13, oznacza to, że nie można w nim pokazać wielu rzeczy...." - Verhoeven powiedział w rozmowie z AFP.

"Nie możesz być prowokacyjny, nie możesz być kontrowersyjny, nie możesz być seksualny ani erotyczny - w dosłowny sposób. Zamiast tego filmy mają być sugestywne, eliptyczne... stają się neutralne. Współczesne kino przestało być wyzwaniem" - dodał holenderski twórca.

Verhoeven przyznał jednak, że w Europie, zwłaszcza we Francji, reżyserzy wciąż mogą liczyć na artystyczną swobodę. "Tego problemu nie ma we Francji. Reżyser może tam robić, co chce" - skwitował Verhoeven, którego najnowszy film "Elle" - francuski kandydat do przyszłorocznych Oscarów - opowiada o kobiecie, ofierze gwałtu (Isabelle Huppert), podejmującą próbę odszukania mężczyzny, który ją zaatakował.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: Paul Verhoeven

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje