Prawdziwe historie

Dwa polskie filmy: nagrodzona Złotym Lwem w Gdyni "Ida", podejmująca losy zakonnicy, która dowiaduje się, że jest Żydówką, oraz "Mój biegun" - fabularna historia losów Jana Meli wejdą w piątek na ekrany polskich kin. Z pozostałych premier warto wspomnieć o dramacie "Dwa życia" - niemieckim kandydacie do Oscara i "Piątej władzy" skupiającej się na twórcy portalu WikiLeaks, Julianie Assange'u.

"Ida" (recenzja) Pawła Pawlikowskiego ("Lato miłości", "Kobieta z piątej dzielnicy") rozgrywa się w latach 60. Główna bohaterka filmu - Anna (Agata Trzebiuchowska) jest nowicjuszką, sierotą wychowywaną w zakonie. Przed złożeniem ślubów matka przełożona stawia warunek: Anna musi odwiedzić swoją ciotkę Wandę (Agata Kulesza), jedyną żyjącą krewną. Obie wyruszają w podróż, która ma im pomóc nie tylko w poznaniu tragicznej historii ich rodziny (Anna jest Żydówką, a jej prawdziwe imię to Ida), ale i prawdy o tym, kim są. Oprócz Złotych Lwów, na tegorocznym festiwalu filmowym w Gdyni "Ida" otrzymała także nagrody za najlepszą pierwszoplanową rolę żeńską (Kulesza), zdjęcia i scenografię.

Reklama


"Mój biegun" (recenzja) przedstawia losy Jana Meli, najmłodszego w historii zdobywcy dwóch biegunów, a zarazem pierwszej niepełnosprawnej osoby, która dokonała takiego wyczynu. Zanim jednak do tego doszło, jego rodzina musiała poradzić sobie z serią tragicznych zdarzeń. Śmierć młodszego syna, a po kliku latach - ciężki wypadek nastoletniego Jaśka, w wyniku którego amputowano mu rękę i nogę. Pomimo wielu tragedii młody chłopak i jego rodzice nauczyli się jednak bolesne wydarzenia przekuwać w zwycięstwo. W rolach głównych w filmie Marcina Głowackiego (wchodzącego w skład serii "Prawdziwe historie" telewizji TVN) wystąpili: Maciej Musiał, Bartłomiej Topa i Magdalena Walach.


"Dwa życia" (recenzja) w reżyserii Georga Maasa - niemiecki kandydat do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny - dotykają wstydliwego tematu w historii Norwegii i Niemiec: dzieci Lebensbornu. Europa, rok 1990. Wieści na temat upadku muru berlińskiego docierają do uszu dojrzałej Katrine (Juliane Kohler) - żony, matki i babci. Mimo, że Katrine płynnie mówi po norwesku i na północy Europy mieszka od dwudziestu lat, urodziła się we Wschodnich Niemczech i wychowała w tamtejszym sierocińcu. Na kartach rodzinnej historii jest zapisane, że matkę, Asę (Liv Ullmann), Katrine odnalazła po wielu ciężkich próbach i dramatycznej ucieczce z NRD przez morze bałtyckie. Uporządkowane życie kobiety rozsypuje się, gdy okazuje się, że tak naprawdę wychowywała się w sierocińcu jako owoc nielegalnego związku Norweżki i Niemca podczas II wojny światowej.


"Piąta władza" (recenzja) Billa Condona opowiada o demaskatorskim portalu WikiLeaks i jego kontrowersyjnym twórcy - Julianie Assange'u, w którego wciela się znakomity brytyjski aktor Benedict Cumberbatch. Film rozpoczyna się w momencie, gdy Assange i Daniel Domscheit-Berg (Daniel Brühl) rozpoczynają działalność w internetowym podziemiu jako obserwatorzy światowego establishmentu. Projektują serwis, który umożliwia użytkownikom publikację ściśle tajnych danych, rzucając światło na pilnie strzeżone tajemnice rządów i międzynarodowych korporacji. W krótkim czasie ujawniają więcej szokujących faktów, niż tradycyjne media w ciągu wielu lat...


W dokumencie "Nie zapomnij mnie" David Sieveking, znany polskim widzom z filmu "David chce odlecieć", w unikalny sposób, nie bojąc się groteski i humoru, portretuje swoją matkę, która zapada na chorobę Alzheimera i powoli zapomina o świecie, w którym żyje. Ale, jak twierdzi reżyser, choć traci pamięć, nie traci poczucia humoru. Zmiany, które przyniosła choroba matki, zmuszają jednak całą rodzinę do przepracowania stosunków, jakie panują wewnątrz niej, ujawnienia ukrywanych dotąd konfliktów i nieporozumień, a przede wszystkim znalezienia dla nich rozwiązań. Nie jest to łatwe zadanie, ale paradoksalnie zbliża ono jej członków i pozwala im odkryć się na nowo.


Vincenzo Natali ("Cube", "Istota") powraca z nowym horrorem. Główna bohaterka "Istnienia" (recenzja) - Lisa (Abigail Breslin) wkrótce będzie obchodzić swoje szesnaste urodziny. Po raz kolejny. Przeżywa ten sam dzień od nowa od wielu lat. Ona i cała jej rodzina są martwi. Zamieszkują nawiedzony dom, w którym zostali zamordowani. Wokół posesji roztacza się gęsta mgła, która nie pozwala na ucieczkę. Dziewczyna jako jedyna z domowników zdaje sobie sprawę z tego, że jest martwa. Kiedy próbuje powiedzieć o tym pozostałym, na jej drodze pojawia się przerażająca postać. Zła moc czyha na swoje kolejne, żywe, ofiary i nie pozwoli, by ktoś jej w tym przeszkodził.


Głównym bohaterem muzyczno-tanecznej "Bitwy roku" jest były trener koszykówki (znany z serialu "Lost. Zagubieni" Josh Holloway), który otrzymuje nietypowe zadanie. Ma przygotować drużynę breakdancerów na mistrzostwa świata we Francji. Wraz ze swoim byłym podopiecznym werbują do ekipy najlepszych b-boyów Ameryki. Gdy to się udaje rozpoczynają się treningi, podczas których surowy trener nie dogaduje się z niepokornymi tancerzami przekonanymi, że nikt ich nie rozumie...


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje