Powrót Dyktatora!

15 lutego na duży ekran znów powróci Charlie Chaplin - tym razem w filmie "Dyktator". To najbardziej kontrowersyjna w historii kina satyra na nazistowskie Niemcy i pięciokrotnie nominowane do Oscara arcydzieło, którego przestraszył się sam Hitler!

"Ośmieszając antysemicką politykę partii i sprowadzając Hitlera do poziomu clowna, Dyktator pokazuje absurdalne podłoże faszyzmu, przekłuwając nabrzmiały balon pompatycznego reakcjonizmu. W efekcie powstała niezwykle skuteczna satyra. Nic dziwnego, że Hitler, Mussolini i Franco natychmiast włączyli ją do indeksu dzieł zakazanych" - pisze o filmie Janie Russell z BBC Films.

Reklama

Produkcja filmu "Dyktator" zaczęła się w 1937 roku, kiedy nie wierzono jeszcze w prawdziwe zagrożenie nazizmem. Zupełnie inne nastroje panowały jednak w roku 1940, kiedy film został pokazany. Adolf Hitler zabronił projekcji obrazu na terenie całych Niemiec i we wszystkich okupowanych państwach. Ciekawość jednak zwyciężyła - sam dyktator obejrzał film dwa razy. Niestety jego reakcja nie została zarejestrowana. Chaplin mówił potem, że dałby wszystko, żeby wiedzieć, co Hitler sądził o filmie.

Choć obraz był zakazany we wszystkich okupowanych państwach, niemiecka publiczność miała szansę go zobaczyć podczas jednej projekcji. Na Bałkanach przemycono kopię do wojskowego kina. Ktoś podmienił taśmę z komediową operą i wyświetlił film Chaplina. Niemieccy żołnierze mieli zatem szansę obejrzeć film, dopóki nie zdali sobie sprawy z tego, co oglądają. Część wyszła z kina, inni - jak później zeznawano - strzelali do ekranu.

Dystrybutorem filmu "Dyktator" jest firma Vivarto.

Dowiedz się więcej na temat: Adolf Hitler | satyra | Charlie Chaplin | film | powrót | dyktator | 'Dyktator' | "Dyktator"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje