Potter w amerykańskich i brytyjskich kinach

Debiutująca w piątek, 18 listopada, na kinowych ekranach USA i Wielkiej Brytanii czwarta część przygód Harry'ego Pottera, "Czara Ognia", elektryzuje miliony potencjalnych widzów i jest wielką nadzieją Hollywood na poprawę stanu jego finansów - informują światowe agencje.

Ostatnie wyliczenia pokazały, że wpływy z kinowych biletów w USA i Kanadzie spadły w tym roku o 7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego (z 8,16 do 7,6 miliarda dolarów). Największe filmowe studia liczą obecnie głównie na najbardziej ostatnio popularne i kasowe serie fantasy.

Reklama

Pierwsze trzy filmy z udziałem "małego czarodzieja" przyniosły ponad 2,6 miliarda dolarów. Szacuje się, że najnowsza część może dać kolejny miliard.

"Harry Potter i Czara Ognia" jest filmową adaptacją czwartej już części niezwykle popularnej serii książek J.K. Rowling. Reżyserem obrazu jest Mike Newell, znany choćby z takiego kasowego przeboju jak "Cztery wesela i pogrzeb".

Ale nie tylko "Harry" ma podreperować finanse Hollywood. Sporo nadzieje wiąże się także z powrotem do kin słynnego "King Konga", którego nowe przygody również zadebiutują na "dużych ekranach" w ten weekend.

Datę polskiej premiery najnowszych przygód Harry'ego wyznaczono na 25 listopada.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: USA | Hollywood | Potter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje