Pieprzne wyznania gwiazdy "Pięćdziesięciu twarzy Blacka"

​"Były sceny, w których na długie godziny przykuwano mnie półnagą łańcuchami. Z zawiązanymi oczami nie wiedziałam, kiedy dostanę klapsa" - skarży się Kali Hawk, gwiazda komedii "Pięćdziesiąt twarzy Blacka". Odważna parodia, która bezlitośnie nabija się z hitu "Pięćdziesiąt twarzy Greya", od 8 kwietnia na ekranach polskich kin.

Kali Hawk na planie "Pięćdziesięciu twarzy Blacka"

Jak mówi Marlon Wayans - komik, który dał widzom hity "Straszny film" i "Dom bardzo nawiedzony" - w jego najnowszym dziele "seks i humor idą ręka w rękę". Potwierdza to Kali Hawk. "Nieco obawiałam się zagrać postać, która przez większość scen paraduje w samej bieliźnie. Filmy i seriale, w których występowałam, nie zawierały takich momentów. A tutaj, co raz byłam zmuszona wypowiadać swoje kwestie półnaga, przykuta do dziwnych rzeczy w dziwnych miejscach".

Reklama

Aktorka przyznaje, że z rolą w komedii "Pięćdziesiąt twarzy Blacka" wiązał się też nie lada wysiłek fizyczny: "Nie spodziewałam się, że granie niewolnicy seksualnej, będzie mnie tyle kosztować. Pewnego dnia przez sześć godzin stałam przypięta do metalowej ramy, co wiązało się z koniecznością utrzymania wyprostowanej postawy i ciągłym napięciem mięśni brzucha. Przygotowując się do roli, nie brałam pod uwagę, że bycie uległą, okaże się prawdziwym treningiem".

Co więcej, rola kochanki Blacka i uczestnictwo w jego praktykach sadomasochistycznych było dla Hawk wielkim sprawdzianem zaufania. "Może wyda się to zabawne, ale w scenach z Marlonem Wayansem naprawdę mieliśmy swoje 'słowo bezpieczeństwa'. Kiedy pracujesz z tym facetem nigdy nie wiesz, czego się spodziewać! A tym bardziej, gdy masz zawiązane oczy, jesteś skrępowana, a ktoś bije cię po pupie" - wspomina Hawk. "A kilka z tych klapsów było naprawdę bolesnych" - dodaje.

Pomimo odważnej tematyki i wątków BDSM "Pięćdziesiąt twarzy Blacka" - w opinii aktorki - stanowi idealny film na... randki. "Wybierając się na seans ze swoim chłopakiem, dziewczyną lub małżonką, przygotujcie się na niezłą zabawę. To dzika jazda dla każdego, kto lubi się pośmiać. Poza tym jestem pewna, że po wyjściu z kina zrozumiecie, jak bardzo jesteście szczęśliwi w swoich związkach. Ucieszy was fakt, że żadna z tych szalonych rzeczy, które widać na ekranie, nie psuje wam romantycznego pożycia. Szczególnie kobiety powinny docenić 'Pięćdziesiąt twarzy Blacka'. Przede wszystkim za humor, z jakim rozprawia się z nieporadnością mężczyzn" - śmieje się Kali Hawk.

W filmie "Pięćdziesiąt twarzy Blacka" Wayans gra milionera - Christiana Blacka, który jest zabójczo przystojny, niewyobrażalnie bogaty, tylko... kompletnie nie radzi sobie w łóżku. Kiedy w jego życiu pojawia się piękna i wścibska dziennikarka (Hawk), kolejne pikantne sekrety milionera zaczynają wychodzić na światło dzienne. Czy uwikłana w coraz intymniejszą relację z Blackiem reporterka zdoła odkryć jego wszystkie, skrywane przed światem twarze?

Dowiedz się więcej na temat: Pięćdziesiąt twarzy Blacka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje