Parszywa dziesiątka Hollywood, czyli finansowe klapy roku!

Rok 2015 pod względem finansowym był dobry dla kinematografii. Latem "Jurrasic World" przekroczył 1,5 miliarda dolarów dochodu ze sprzedanych biletów. Imponujący wynik zanotował również obraz "Szybcy i wściekli 7". Wszystko wskazuje na to, że "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy" pobiją wyśrubowane wcześniej rekordy, a film J.J Abramsa stanie się najbardziej dochodowym w historii. Mimo tych sukcesów, nie wszystkim udało się spełnić finansowe oczekiwania. Kto w 2015 roku rozczarował najbardziej?

"Piotruś. Wyprawa do Nibylandii"

150 milionów dolarów budżetu, Hugh Jackman w obsadzie, a po drugiej stronie kamery Joe Wright ("Duma i uprzedzenia", "Pokuta"). Czy to gwarantuje finansowy sukces? Jak widać nie. Nowa wariacja na temat przygód Piotrusia Pana nie przyciągnęła widzów do kina. Co więcej, obraz Wrighta stał się największą finansową wpadką Warner Bros w ostatnich latach. Szacuje się, że studio straciło na tym filmie ok. 80 milionów dolarów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje