Reklama

"Nimfomanka": Zły film porno

Lars von Trier nie pojawił się na spotkaniu z dziennikarzami po pierwszym zamkniętym pokazie prasowym swego nowego filmu "Nimfomanka" - informuje brytyjski "Guardian". Kontrowersyjną produkcję wziął w obronę aktor Stellan Skarsgaard.

"Celem pornografii jest podniecić widza. Zasadniczo chodzi o wywołanie potrzeby masturbacji" - Skarsgaard powiedział dziennikarzowi "Guardiana" po pokazie "Nimfomanki" w Kopenhadze. "Jeśli jednak spojrzysz na ten film pod tym kątem, okaże się że to naprawdę zły film porno. Po chwili zrozumiesz, że przestajesz reagować na wszystkie dosłowne sceny. Stają się one tak naturalne, jak oglądanie kogoś jedzącego talerz płatków śniadaniowych" - przyznał szwedzki aktor, który po raz szósty spotkał się na planie filmowym z Larsem von Trierem.

Reklama

Skarsgaard wytłumaczył nieobecność reżysera "Nimfomanki" na pokazie traumą po canneńskim skandalu w 2011 roku, kiedy niefortunna wypowiedź von Triera na temat nazizmu spowodowała gwałtowaną reakcję mediów oraz organizatorów imprezy. "To [wydarzenie] zszokowało go i zabolało [równocześnie]. Dlatego nie chce teraz rozmawiać, czuję się niepewnie. Ma wrażenie, że cokolwiek nie powie, będzie to obrócone przeciwko niemu" - powiedział Skarsgaard.

W "Nimfomance" wystąpi ponad 60 aktorów z całego świata. Tym razem u von Triera, obok oraz Skarsgarda, pojawią się m.in. Charlotte Gainsbourg, Shia LaBeouf, Jamie Bell, Christian Slater, Jean-Marc Barr, Connie Nielsen, Willem Dafoe, Udo Kier, a także Uma Thurman.

"Nimfomanka" ma być opowieścią o erotycznym życiu kobiety, od urodzenia do 50. roku życia, przedstawioną z punktu widzenia głównej bohaterki Joe (Gainsbourg), która uważa siebie za nimfomankę.

Pewnego zimowego wieczoru stary kawaler, Seligman (Stellan Skarsgard), znajduje ją na ulicy półprzytomną i pobitą. Zabiera Joe do mieszkania, gdzie opatruje jej rany i próbuje wyjaśnić co się stało. Kobieta opowiada mu złożoną z 8 rozdziałów historię swojego bujnego życia, bogatego w związki i zazębiające się przypadki.

"Nimfomanka" trafi na ekrany kin w dwóch 2-godzinnych częściach. Pierwotnie von Trier planował jedną, 5,5-godzinną wersję. "Lars jest przeciwny krótszej wersji, ale akceptuje ją, ponieważ rozumie mechanizmy rynkowe" - powiedział wieloletni producencki partner von Triera - Peter Aalbaek Jensen. "Nie możesz nakręcić filmu z budżetem 11 milionów dolarów, który trwałby 5,5 godzin. Tak ekstremalny metraż radykalnie obniża rynkową wartość produkcji" - dodał Jensen w rozmowie z duńskim magazynem "Filmmagasinet Ekko"

"Nimfomanka - Cześć I" trafi na ekrany polskich kin 10 stycznia 2014. Drugą część filmu von Triera będzie można oglądać od 31 stycznia.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Reklama

Wasze komentarze (199)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje