Nie żyje Omar Sharif

W wieku 83 lat zmarł na zawał serca Omar Sharif, jeden z najpopularniejszych aktorów filmowych.

Omar Sharif (10.04.1932 - 10.07.2015)

Sławę i uznanie przyniosły mu role w epickich filmach Davida Leana. Za rolę wiernego towarzysza tytułowego bohatera (granego przez Petera O'Toole'a), Ali Ibn Kharisha, w filmie "Lawrence z Arabii" otrzymał dwa Złote Globy (dla najbardziej obiecującego nowego aktora i za najlepszą rolę drugoplanową) oraz nominację do Oscara.

Reklama

Trzecią statuetkę Złotego Globu przyniosła mu tytułowa rola w ekranizacji "Doktora Żywago".

Sharif urodził się w rodzinie chrześcijańskiej pochodzenia libańsko-syryjskiego jako Michel Demitri Shalhoub. Ukończył aleksandryjski Victoria College oraz Uniwersytet Kairski na kierunku matematyczno-fizycznym. Początkowo pracował w lombardzie prowadzonym przez swojego ojca.

W 1953 roku zaczął karierę aktorską. Jego pierwszym filmem była wojenna "Walka o dolinę". Sharif w krótkim czasie wystąpił w kolejnych 20 egipskich produkcjach i stał się znany. W 1955 roku ożenił się z mającą już gwiazdorski status Faten Hamamą. Wystąpili razem w kilku romantycznych obrazach. Z tego związku Sharif ma syna, Tareka. Małżeństwo rozpadło się w 1974 roku.

Dodatkowej sławy przyniosła Sharifowi zmiana religii z katolicyzmu na islam, co zapewniło mu popularność w całym świecie arabskim.

Jego pierwszą anglojęzyczną produkcją był wspomniany "Lawrence z Arabii" z 1962 roku. Następnie aktora można było zobaczyć w tak zróżnicowanych kreacjach, jak: hiszpański ksiądz w "A oto koń siny" (1964), jugosłowiański żołnierz w komediodramacie "Żółty Rolls-Royce" (1964) czy mongolski przywódca w "Czyngis-chanie" (1965), gdzie zagrał rolę tytułową.

W 1965 roku artysta wystąpił w kolejnym filmie Davida Leana "Doktor Żywago", adaptacji powieści Borysa Pasternaka. Tytułowa rola zapewniła mu wspomnianą nagrodę Złotego Globu. Co ciekawe, Sharif chciał początkowo zagrać Pawła Antipowa i był niezmiernie zdziwiony, kiedy zamiast tej kreacji Lean zaproponował mu rolę tytułową. Antipowa zagrał w "Doktorze Żywago" Tom Courtenay.

W ciągu kilku kolejnych lat artysta wcielił się w niemieckiego oficera w "Nocy generałów" (1967), księcia Rudolfa w superprodukcji "Mayerling" (1968) i tytułowego meksykańskiego przywódcę w "Che!" (1969).

Zasłynął ponadto z kreacji Johna Colorado, przeciwnika głównego bohatera granego przez Gregory'ego Pecka w "Złocie MacKenny" (1969) i Nicky'ego Anrnsteina, męża Fanny Brice, w "Zabawnej dziewczynie" (1968) - choć niektórzy mieli mu za złe, że wcielił się w nowojorskiego żyda hazardzistę. Wypominano mu również współpracę z Barbrą Streisand, która jawnie wówczas wspierała Izrael.

"Myślisz, ze Kair jest zmartwiony? Powinieneś zobaczyć, co mi napisała w liście moja ciocia Rose" - ripostowała Streisand. A aktor powtórzył swoją rolę w sequelu "Dziewczyny" - "Zabawnej damie" z 1975 roku.

Mogliśmy go również oglądać w thrillerze "Brittanic w niebezpieczeństwie" (1974) u boku Richarda Harrisa, a także w romantycznym "Nasieniu tamaryndowca" (1974) Blake'a Edwardsa, w którym zagrał wraz z Julie Andrews.

Czasem aktor decydował się na gościnne występy, jak w obrazach "Różowa Pantera kontratakuje" (1976) czy szpiegowskim "Ściśle tajne!" (1984).

W latach 90. przypomniał się widzom za sprawą kreacji w "Trzynastym wojowniku" (1999) u boku Antonio Banderasa. Wystąpił też w tytułowej roli w adaptacji powieści Erica-Emmanuela Schmitta "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" (2003) oraz w przygodowym "Hidalgo - oceanie ognia" (2004).

Niewiele osób wiedziało, że prywatnie namiętnie grał w brydża. Był jednym z najlepiej rozpoznawalnych brydżystów na świecie. Przez kilka lat współredagował kolumnę poświęconą brydżowi w dzienniku "Chicago Tribune". Był także autorem wielu książek na temat brydża. Nawet udzielił licencji na użycie swojego imienia w brydżowej grze komputerowej. "Omar Sharif Bridge" jest nadal sprzedawana.

Sharif regularnie odwiedzał także kasyna. 5 sierpnia 2003 roku aktor został skazany na miesiąc więzienia w zawieszeniu, 1700 dolarów grzywny i 340 dolarów odszkodowania za uderzenie francuskiego policjanta w paryskim kasynie. Policjant interweniował, kiedy doszło do kłótni pomiędzy grającym w ruletkę aktorem a krupierem.

Trzy lata później Sharif zadeklarował, że kończy z brydżem, ponieważ nie chce być sługą żadnej ze swoich pasji z wyjątkiem pracy. Woli także więcej przebywać z rodziną, ponieważ nie poświęcał jej dotąd wystarczająco wiele czasu.

W 1992 roku gwiazdor przeszedł operację założenia trzech by-passów, dwa lata później przeżył atak serca. Te dwa wydarzenia nakłoniły go do rzucenia palenia (wcześniej wypalał około 100 papierosów dziennie).

Długo nie mówiło się o innych problemach zdrowotnych artysty. Dopiero w maju tego roku jego syn poinformował opinię publiczną, że Sharif cierpi na Alzheimera. Kolejnego zawału serce artysty nie wytrzymało. Aktor zmarł 10 lipca w szpitalu w Kairze.

Dowiedz się więcej na temat: Omar Sharif

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje