Najgorsze role hollywoodzkich aktorów

Brad Pitt w "Zniewolonym. 12 Years a Slave"

Brad Pitt wielokrotnie udowodnił, że jest utalentowanym aktorem, chociażby dzięki rolom w "Dwunastu małpach" czy "Moneyball". Swojego jedynego Oskara otrzymał jednak za wyprodukowanie filmu "Zniewolony. 12 Years a Slave". Dramat Steve'a McQueena o wykształconym Afroamerykaninie, który spędza w niewoli dwanaście lat, pełen jest wspaniałych występów aktorskich - wystarczy tylko wspomnieć Chiwetela Ejiofora, Michaela Fassbendera czy nagrodzoną Oskarem Lupitę Nyong'o. 

Reklama

Pitt pojawia się na ekranie tylko na kilka minut w jednej z końcowych scen. Wciela się w jedynego dobrego białego na południu Stanów Zjednoczonych, który pomaga głównemu bohaterowi w odzyskaniu wolności. Podczas oglądania filmu wszyscy zastanawiali się jednak, co jest bardziej bolesne - akcent Pitta czy jego sztuczna broda. Gwiazdor ponownie wystąpił w roli "ostatniego sprawiedliwego" w "Big Short", kolejnym wyprodukowanym przez siebie filmie. Tym razem jego występ dało się oglądać bez zgrzytów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje