"Mord": Ostatni tekst Marcina Wrony

23 listopada o godz. 19 w Szkole Wajdy odbędzie się czytanie performatywne scenariusza "Mord", będącego ostatnim tekstem zmarłego w roku 2015 Marcina Wrony.

Marcin Wrona

Reżyserem czytania jest Maciej Sobieszczański, tegoroczny zdobywca nagrody dla Najlepszego Reżysera na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Montrealu, a także dyrektor programu reżyserskiego Studio Prób w Szkole Wajdy.

Reklama

Szkoła Wajdy, jak i inicjujący ten wieczór Maciej Sobieszczański, chcą w ten sposób upamiętnić życie i twórczość związanego blisko ze Szkołą Marcina Wrony. Odszedł on od nas 19 września 2015 roku podczas 40. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie jego "Demon" pokazywany był w Konkursie Głównym.

Marcin Wrona na dużym ekranie zadebiutował filmem "Moja krew" w roku 2009, którego scenariusz zatytułowany wcześniej "Tamagotchi" zajął III miejsce w Międzynarodowej Edycji Konkursu Scenariuszowego Hartley-Merrill. Był też jednym z pierwszych absolwentów Szkoły Wajdy. To w niej zrealizował swoją słynną, trzyminutową etiudę pt. "Telefono". Później rozwijał w Szkole każdy swój kolejny pełnometrażowy projekt czyli wspomnianą "Moją krew", "Chrzest", jak i "Demona", którego Wajda Studio było też współproducentem. Laureat wielu nagród i wyróżnień. Między innymi na festiwalach w Koszalinie, Nowym Jorku, Gdyni, Nikozji, Reykjaviku, Pradze, Cottbus, Austin, Hajfie czy Brukseli.

"Mord" miał być kolejnym, po "Demonie, wspólnym przedsięwzięciem kolektywu Marcin Wrona i Paweł Maślona - autora doskonale przyjętego na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni "Ataku paniki". Tak się jednak nie stało i już niestety nie stanie. Stąd niepowtarzalną okazją, aby poznać tę wciągającą kryminalną historię staje się zorganizowane przez Szkołę Wajdy czytanie performatywne.

Akcja "Mordu" rozgrywa się pod koniec roku millenijnego. Według wielu przepowiedni ma on być ostatnim na Ziemi. Po nim nadejdzie apokalipsa, zacznie się nowa era, a grzesznicy sczezną w piekielnej otchłani... Policja otrzymuje zgłoszenie o znalezieniu zwłok dwunastolatka. Teoria o samobójstwie wydaje się być oczywista. Wszystkie ślady na miejscu zdarzenia to potwierdzają. Jednak jeden śledczy ma wątpliwości. Spirala niedomówień, fałszywych tropów się zagęszcza. Czy Daniel powiesił się sam czy ktoś mu w tym pomógł? Na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć komisarz Ferenc. Tymczasem czas płynie nieubłagalnie. Koniec millenium coraz bliżej...

Tekst "Mordu" odczytają pod opieką Macieja Sobieszczańskiego osoby, które z Marcinem Wroną pracowały również na planie. Agnieszka Żulewska zagrała w jego ostatnim obrazie, czyli "Demonie", wcielając się w Żanetę - narzeczoną Piotra. Z kolei Eryk Lubos to już Igor w głośnym debiucie Wrony pt. "Moja krew", za którą to rolę aktor otrzymał Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego. Natomiast Tomasz Schuchardt wystąpił już w dwóch filmach reżysera: "Chrzcie" i "Demonie". Udział w pierwszym obrazie przyniósł mu Nagrodę za pierwszoplanową rolę męską na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

W czytaniu weźmie również udział Wojciech Zieliński, który z Marcinem Wroną spotykał się na planie dwukrotnie, nie licząc serialu "Lekarze". Mowa oczywiście o "Mojej krwi" i "Chrzcie". Sam "Chrzest" nie tylko okazał się dużym sukcesem, m.in. Srebrne Lwy na gdyńskim festiwalu, ale też dał Wojciechowi Zielińskiemu, razem z Tomaszem Schuchardtem, Nagrodę za pierwszoplanową rolę męską na tymże festiwalu. Ponadto aktorowi przypadła w udziale Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego - Nagroda Publiczności.

W "Demonie" zagrali ponadto Maria DębskaTomasz Ziętek. Aktorka wcieliła się w postać Hany, czyli panny młodej ukazującej się Piotrowi. Z kolei Ziętek to już nieobliczalny "Ronaldo", skrycie zakochany w Żanecie.

Pozostałą cześć obsady czwartkowego czytania swoim talentem i profesjonalizmem wzbogacą ponadto: znany z dwóch realizacji Kuby Czekaja - "Baby Bump" i "Królewicz Olch" - Sebastian Łach, ponadto rozpoczynająca swoją karierę Magdalena Celmer, która już teraz może zapisać na swoim koncie udane role w filmach "Kryształowa dziewczyna" czy "Czułość", a także Jakub Kamieński - "Yuma", "Chemia", "Jestem mordercą" czy "Zgoda" oraz Julian Świeżewski, który gościł na planie "Wołynia" Smarzowskiego, a potem zagrał główną rolę w nagrodzonej za reżyserię podczas Międzynarodowego Festiwalu w Montrealu "Zgodzie" Macieja Sobieszczańskiego.

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Wrona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje