Moore czuwa!

Michael Moore - twórca kontrowersyjnego filmu "Fahrenheit 9.11", zdeklarowany przeciwnik obecnego prezydenta USA - zapowiedział rozmieszczenie we wtorek, 2 listopada, setek kamer wokół punktów wyborczych w amerykańskich stanach Floryda i Ohio.

Jak podały we wtorek rano media, Moore - który w swym nagrodzonym Złotą Palmą w Cannes filmie analizował sytuację w USA po atakach na World Trade Center, krytykując politykę George'a W. Busha w Afganistanie i Iraku - zakomunikował, iż filmowanie przebiegu głosowania ma zapobiec nieprawidłowościom wyborczym.

Reklama

"Wideoarmia" Moore'a ma liczyć kilkuset profesjonalnych fotoreporterów i operatorów kamer.

W ubiegłym tygodniu Moore zapowiedział udostępnienie swego filmu "Fahrenheit 9.11" w internecie.

Możliwość obejrzenia filmu na stronie CinemaNow ma kosztować 9,95 dolara. Reżyser ogłosił, iż ma nadzieję, że jego dokument wpłynie na wyborców i dzięki niemu George W. Bush straci część poparcia.

Zobacz raport specjalny serwisu Fakty: USA - wybory 2004

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: michael moore | Fahrenheit | W.E. | 'Wtorek' | USA | moore

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje