Miliony na czerwonym dywanie

Czerwony dywan festiwalu w Cannes stał się prawdziwym biznesem dla wielkich domów mody i jubilerów, którzy często za wielkie pieniądze "wykupują" ciało znanych aktorek i modelek, żeby następnie skorzystać z reklamy w mediach na całym świecie.

W ciągu ostatnich kilku lat prasa, czasopisma poświęcone modzie, strony internetowe, blogi i stacje telewizyjne same stworzyły ten nowy teren reklamowy dla wielkich marek - niejednokrotnie bardziej intratny, niż tradycyjne techniki komunikacji. Obiegające cały świat zdjęcia znanej aktorki w kreacji haute couture danego projektanta czy kolii od wielkiego jubilera - to znacznie tańsza i, co ważniejsze, bardziej skuteczna reklama, niż zwykły spot reklamowy.

Reklama

Ile kosztuje "wynajęcie" ciała znanej aktorki ? Niejednokrotnie chodzi o bardzo poważne sumy, ale o których nie mówi się wprost. W oficjalnej wersji, aktorka czy modelka nosi kreacje projektanta z przyjaźni bądź przywiązania.

"Dla wielkich domów mody to stały element budżetu reklamowego, podczas gdy dla młodych marek, które jeszcze nie mogą pozwolić sobie na zakup przestrzeni w czasopismach, to niesamowity sposób darmowej komunikacji" - wyjaśnia w wywiadzie dla AFP młody projektant Maxime Simoens, założyciel marki noszącej jego imię.

"Ale, żeby gwiazda zechciała nosić nasze modele - naszymi konkurentami są przecież wielkie domy mody - należy nawiązać trwałą, przyjacielską relację z aktorką" - dodaje projektant, którego nieoficjalną muzą jest młoda francuska aktorka Melanie Laurent. Na kilku metrach czerwonego dywanu przed wejściem do pałacu festiwalowego, tak jak podczas ceremonii Oscarów - "wszystko i wszyscy są na sprzedaż" - potwierdza Olivier Nicklaus, autor filmu dokumentalnego pt. : "Red Carper", wyemitowanego w lutym przez Canal +.

Według Nicklausa, w ubiegłej edycji festiwalu, dwie członkinie jury dostały po 90 tys. euro każda za założenie sukienki od Armaniego w dniu ceremonii otwarcia. Podczas ceremonii Oscarów "honorarium" za oddanie tej jakże intratnej przysługi dochodzi nawet - według tego samego źródła - do 250 tysięcy dolarów.

Kristin Scott-Thomas, która otworzy festiwal nie omieszkała zapowiedzieć, że na dzisiejszy wieczór założy suknię haute courture projektu Armaniego. Ile dostanie za przyjemność pokazania się w pięknej kreacji? Czy to ważne? Najważniejsze są przecież filmy. "W środę wieczorem, nie mam zamiaru przedłużać imprezy. Moją rolą jest otwarcie ceremonii i festiwalu. Nic nie jest ważniejsze niż same filmy" - podkreśliła Scott-Thomas w wywiadzie dla AFP.

I tak zapewne będzie. Z tym, że prócz prezentowanych filmów, czytelnicy prasy i stron internetowych zapamiętają marki, które ubrały znane gwiazdy, a później - niekoniecznie kupią drogą sukienkę, ale przynajmniej szminkę czy perfumy Jak w piosence Irvinga Berlina : "There's No Business Like Show-business", do 23 maja przez canneński czerwony dywan przetoczą się miliony.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: dywan | Czerwony dywan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje