Reklama

Mickey Rourke na ringu w Moskwie

Słynny aktor hollywoodzki, 62-letni Mickey Rourke stoczy w sobotę w Moskwie pierwszą po długiej przerwie walkę bokserską. Jego przeciwnikiem będzie młodszy o ... 41 lat amerykański pięściarz zawodowy Elliot Seymour.

"Jestem szczęśliwy, że mogę wrócić na ring. Dziękuję Bogu, że dał mi taką możliwość" - powiedział gwiazdor filmowy, symbol seksu lat 80. XX wieku, ulubieniec kobiet po roli w filmie "Dziewięć i pół tygodnia".

Rourke stoczył wiele pojedynków bokserskich już po tym wielkim sukcesie kinowym, w latach 1991-1995. Sobotni będzie pierwszym po blisko 20-letniej przerwie.

W piątek aktor został gorąco powitany podczas ceremonii ważenia. Przyszedł na nią w kapeluszu kowbojskim i prezentował muskularny tors ozdobiony licznymi tatuażami. "81,3 kilograma" - ogłosił spiker wśród wiwatów kibiców. Dokładnie tyle samo waży jego 29-letni przeciwnik.

Reklama

Wybór Moskwy jako miejsca powrotu na ring nie był przypadkowy. Aktor regularnie przyjeżdża do Rosji i podczas jednej z takich wizyt, w sierpniu, wspomniał, że chętnie stoczyłby w tym kraju walkę bokserską. Spotkał się też z prezydentem Władimirem Putinem, którego komplementował jako "bardzo fajnego faceta".

Rourke zapewnia, że jest dobrze przygotowany do pojedynku, a planuje jeszcze cztery kolejne, wszystkie w Rosji.

"Kiedy poprzednio walczyłem w ringu, paliłem papierosy, nie biegałem, polegałem tylko na swoich naturalnych cechach... Ale tym razem jestem trochę starszy" - uśmiechał się Rourke, otoczony wianuszkiem młodych rosyjskich wielbicielek, cierpliwie czekających na autograf.

Walkę zakontraktowano na pięć rund po dwie i pół minuty. Pokaże ją na żywo telewizja rosyjska

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Mickey Rourke
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy