Melissa McCarthy: Chudsza na plakacie

Na plakacie filmu "Gorący towar" postać grana przez Melissę McCarthy została poddana zabiegowi "cyfrowej liposukcji", co nie umknęło uwadze fanów gwiazdy "Druhen".

"Gorący towar" to komedia akcji w reżyserii Paula Feiga ("Druhny", serial TV "Trawka"), której bohaterkami są nieustraszone strażniczki prawa wypowiadające wojnę mafii. W obrazie, który trafi na polskie ekrany 19 lipca, Melissie McCarthy partneruje Sandra Bullock.

Reklama

Kiedy producenci filmu zaprezentowali plakat "Gorącego towaru", na blogach zawrzało. "Nikt nie ma wątpliwości, jak wygląda Melissy McCarthy. Ma nadwagę i jest [z tego] dumna" - napisał redaktor rozrywkowego bloga Shiznit, który jako pierwszy zauważył znaczny ubytek wagi aktorki. "Dlaczego więc twórcy tego plakatu zrobili co w ich mocy, by odjąć 15 kilo z twarzy MacCarthy?"

Krytykując pomysł odchudzenia gwiazdy "Gorącego towaru" spostrzegawczy dziennikarz nazwał go "najgorszym użyciem Photoshopa, z jakim się dotychczas spotkał". "Nie chodzi jednak o złe wykonanie, tylko o intencje" - argumentuje redaktor Shiznit stwierdzając, że cała dynamika filmu "Gorący towar" polega przecież na przeciwstawieniu głównych bohaterek - chudej i stanowczej Bullock i większej oraz bardziej jowialnej McCarthy.

Branżowy magazyn "Hollywood Reporter" zauważył jednak, że McCarthy odchudzono już na plakacie przełomowych dla niej "Druhen", gdzie aktorka wygląda na zdecydowanie szczuplejszą niż w rzeczywistości.

Sama zainteresowana nie skomentowała dotychczas zamieszania wokół plakatu.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Dowiedz się więcej na temat: Gorący towar | Melissa McCarthy | gorący towar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje